Rzeczy, które chcę, muszę i trzeba zrobić przed trzydziestką!
Zobacz oryginał czw., 29/09/2016 - 10:56Stało się. Ostatnia prosta, ostatnie dwanaście miesięcy i dołączę do grona posiadaczy 3 z przodu. Wczoraj były moje urodziny, ostatnie z dwójką na przedzie. Tak naprawdę, przecież nic się nie zmienia, to tylko cyfry. Dlaczego więc, gdzieś z tyłu głowy pulsuje jakaś mała lampeczka i myśl, że to dobry czas na wprowadzenie małych zmian, dobry czas na realizację swoich planów, dobry czas by jakoś ustatkować swoje życie. Okrągłe cyfry zobowiązują, same w sobie, nic nie robią a podświadomie każą się skupić i przeanalizować swoje życie. Długo myślałam i faktycznie jest parę rzeczy, które chcę, muszę i trzeba zrobić przed trzydziestką. Trzydziestką, trzydziestką, dziestką, tką, tką, tką, ą, ą, ….
Paradoksalnie, nie są to wielkie rzeczy. Nie mam ochoty skakać na bungee, ani przefarbować się na rudo. Nie mam ochoty poszukać nowego męża, przeprowadzić się do Australii, nie mam też ochoty wybrać się w samotną podróż dookoła świata. Chciałabym zmienić w swoim życiu najprostsze sprawy, takie z dnia codziennego, nie w głowie mi szaleństwa. Co chciałabym zrobić przed trzydziestką? A właśnie to:
- Chcę mieć dwójkę dzieci. Założenie było, że do trzydziestki się wyrobię ;) ale niezbadane są wyroki, może się uda. Mam taką nadzieję!
- Chcę zaakceptować siebie. Czy to w wersji połowę chudszej, czy w takiej, jak jestem teraz. To bardzo trudna rzecz – polubić siebie takim, jakim się jest, bo ciągle w głowie mam porównania, swoje obrazki sprzed dwóch, trzech lat. Czasami myślę, że to już, że lubię się bardzo, a potem podchodzę do lustra… Chcę nauczyć się akceptacji. I co się trochę kłóci..
- Chcę dojść do wymarzonej figury. Stracić trochę kilogramów, wymodelować sylwetkę, a co za tym idzie…
- Chcę przejść na naprawdę zdrowy tryb życia. Z małymi przyjemnościami oczywiście ;) Biegać, skakać, pływać regularnie, zdrowiej się odżywiać i nie grzeszyć non stop z czekoladą :) A dzięki temu…
- Chcę mieć idealne jeansy. Wiem, śmieszne, ale moim marzeniem jest kupić sobie spodnie, które nie będą spadać z tyłka, które nie będą mi się wbijać w boki tu i tam, nie będą wisieć w kroku i jednocześnie nie będą mnie ściskać, jak parówki ;) ;) I podążając dalej…
- Chcę wyrobić swój własny styl. Do tej pory ubieram się w to, co mi wpadnie w ręce i mi się podoba, a chciałabym żeby moje zakupy i mój wygląd były przemyślane do końca. Żebym patrząc na siebie, odnajdowała spójny element w każdej stylizacji.
- Chcę więcej czytać. Mam zamiar poświęcić więcej czasu dla siebie, usiąść w wolnej chwili z herbatką i oddać się lekturze, o której trochę ostatnio zapomniałam ( książek kucharskich nie licząc ;) ).
- Chcę znaleźć czas dla siebie. To ciężka sprawa, mając na głowie dom, dziecko, pracę i niesfornego męża ;), ale cudownie było by mieć chwilę na własne przyjemności, choćby na to, by poleżeć do góry brzuchem i popatrzeć w sufit bez: kochaaaanie a gdzie jest? mamoooo a podaj mi… :)
- I jeszcze chcę malutki tatuaż, taki tyci tyci tyci :)
I więcej Wam nie zdradzę! To są plany, które będę realizować, a marzenia mam w głowie i będę dążyć do ich spełnienia. Wtedy będę się chwalić, bo podobno, mówione na głos, się nie spełnią, a ja mocno trzymam kciuki za swoje :)
Choć, tak naprawdę, wydaje nam się, że okrągła cyferka coś zmieni, że przyniesie przełom, to tylko cyferka. Wielkich zmian można dokonać i zrobić przed trzydziestką ale i 20, 24, 40 i 67. Każdy czas, to idealny moment, by popracować nad lepszym sobą :)
Zdjęcia : Karolina Fidkowska Photography
Artykuł Rzeczy, które chcę, muszę i trzeba zrobić przed trzydziestką! pochodzi z serwisu Kamperki.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





