Lista blogów » Domowa Kostiumologia
ruszyła maszyna....
Zobacz oryginał wt., 07/05/2013 - 21:36Na początek o moim wczorajszym poniedziałku z "Dumą i uprzedzeniem" ;)
Prawie przypadkowo załapałam się na wykład doktora Gerarda Kilroya, specjalisty od Jane Austen, który mieszka w Bath i dwukrotnie przewodniczył Jane Austen Society. Wykład o "Dumie..." był bardzo ciekawy, a sam wykładający przemiły i zabawny (np. kiedy próbował przeczytać fragment listu pana Collinsa, nie mógł powstrzymać się od chichotu). Ja tymczasem byłam tam z powodu występu naszej Szkoły Tańca, który miał urozmaicić wykład. Niestety publiczność nie dopisała, a szkoda, bo naprawdę było warto!
Nie mogłam zmarnować takiej okazji i zdobyłam się na odwagę, żeby zapytać doktora o Jane Austen Society - w końcu dla nas, kostiumowców, to nie byle co! Tę wiekopomną chwilę uwieczniono na zdjęciu :D
A teraz zmiana tematu na bardziej szyciowy.
O wiele łatwiej jest rysować sobie sukieneczki na tyle zeszytu albo projektować ozdoby do kapelusza, niż naprawdę za coś się zabrać. Na szczęście (czy też nieszczęście) nie czułam się dziś najlepiej i zafundowałam sobie dzień z moją nieistniejącą regencyjną garderobą.
Zabrałam się za short stays, czyli regencyjny biustonosz-gorset. Zajęło mi to dość sporo czasu, głównie ze względu na usztywnianie gorsetu cordings, czyli sznurkami w wąskich tunelach. Najwięcej problemów miałam na początku, potem jakoś poszło.
Stays wciąż nie mają podszewki, przez co nie wyglądają zbyt estetycznie, i nie jestem pewna, czy się jej doczekają, zważywszy na to, że chyba nie za bardzo potrafiłabym ją wszyć.
Stays może nie prezentują się malowniczo, za to sprawdzają się świetnie w porównaniu z moją pierwszą ich wersją. Tutaj jest fajnie rozrysowane, jaką funkcję powinny pełnić, żeby było "regencyjnie". Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć ich efekt w połączeniu z resztą ubioru ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.






