Lista blogów » Lumpola Style

Rozrachunek na sumieniu i bardzo wątpliwe postanowienie poprawy.

Zobacz oryginał


Kochani.

Z moją wewnętrzną szarpaniną macie już do czynienia bardzo długo. W zasadzie nieustannie od ponad roku. Myślałam, że ten przedłużony odpoczynek, który zarządziłam sobie od bloga w sierpniu, wystarczy, ale nie jest tak. Pogrążam się coraz bardziej i na całym życiu, także blogu, coraz bardziej to się odbija. Każdego dnia nie mogę się nadziwić, że jeszcze głębiej można, że wciąż są kolejne dziury w dnie. Dlatego postanowiłam, że nie pokażę się na blogu, póki nie zrobię ze sobą porządku. 
   
Prawdopodobnie nadal, może przez jakiś czas, może dłużej, będę jeszcze publikować modowe, czy wnętrzarskie inspiracje na fb. Przeglądanie ich sprawia mi jeszcze odrobinę przyjemności i tą mogę się dzielić. Natomiast nie wiem, czy czasem nie zablokuję pod moimi postami na fb możliwości komentowania, chociaż tyle wspaniałych reakcji i ogromne wsparcie w komentarzach dostaję od Was. Po prostu jestem za słaba i na te krytyczne opinie, o czym już wielokrotnie informowałam, ale też na te pozytywne. Te pierwsze nie znajdują u mnie żadnego logicznego uzasadnienia, poza demokratyczną możliwością wypowiadania opinii, co moim zdaniem dla osoby empatycznej chyba nie jest wystarczającym alibi do sprawiania innym, może mniej silnym wewnętrznie, choćby przypadkowej przykrości. Te drugie rozklejają mnie i wpędzają niechcący w poczucie odpowiedzialności i winy, a ja nie mogę się już bardziej rozklejać, już nie ma czego rozklejać. Nie mogę dawać żadnej pożywki mojej przewrażliwości, jeśli chcę w ogóle przetrwać.
   
Całkiem możliwe, że nie będę też brać udziału w wyzwaniach Phenomenal Us, bo nawet na swoje odgrzewane kotlety nie mogę już spokojnie i z dobrymi uczuciami patrzeć. Natomiast będę, o ile to możliwe robić z nich zbiorówki. 
   
Na pewno nie będę uczestniczyć i udzielać się w żadnych innych aktywnościach i działaniach. Trzymam za to wszystkie moje kciuki za powodzenie i efekty akcji Widzialne Fenomenalne i za wszystkie inne sytuacje i pomysły, które z tego wynikną, czy powstaną. Ja zawsze chciałam być niewidzialna, dlatego powstała Lumpola, dlatego czasem mój żal o niezrozumienie tego, że jestem tylko swoją modelką, że nie pokazuję siebie. Ostatnio często nawet chciałabym po prostu zniknąć, albo zasnąć i się nie obudzić, dlatego nie potrafię fizycznie w takich akcjach uczestniczyć, w zasadzie w żadnych. Natomiast w rozumieniu społecznym, jako kobieta i blogerka przesłanie rozumiem i całą sobą popieram.

Nie chcę dołączyć do uśmiechniętego kolażu fotek tych, którzy przegrali ze sobą już raz na zawsze. Wprawdzie wiem, że, nawet jeśli kiedyś będzie ze mną dobrze, to tylko na chwilę, bo ostatnio poweru wystarczyło mi na 2 lata. To były piękne 2 lata, pełne niezwykłej energii i radości, także wielu osobistych sukcesów, do których zaliczam założenie bloga. Jestem za nie wdzięczna życiu i losowi, i po cichu liczę na chociaż jeden taki rok jeszcze kiedyś. Będę go wtedy naciągać jak gumkę od majtek, jeżeli chłopak do mnie zdąży.

Proszę nie piszcie, że przejdzie, minie, że mam się wziąć w garść, że może dodać mi roboty, albo że mam wyjść do ludzi. Nie piszcie proszę także nic wzruszającego, nie uwierzę, nie uniosę, tylko do bólu wypłaczę.
Po prostu trzymajcie kciuki i serio mam nadzieję do zobaczenia.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.