Review #18 - Headband with studs from Rosewholesale
Zobacz oryginał pon., 07/07/2014 - 13:15Jakiś czas temu zdecydowałam się na współprace z Rosewholesale. Mogłam wybrać sobie kilka drobiazgów. Choć decyzja nie była łatwa - oferta sklepu jest ogromna - to w końcu zdecydowałam się na dwie spódniczki (jedną z nich widzieliście w TYM poście) i opaskę z ćwiekami. Dziś kilka słów na temat tej efektownej ozdoby do włosów.
Uwielbiam opaski, choć nie noszę ich zbyt często - uważam, że wymagają wyczucia i często wystarczą jako jedyny element biżuteryjny w stylizacji (choć ja przekornie uwielbiam miksować je z dużą ilością biżuterii). Kocham też ćwieki - na ubraniach, butach, bransoletkach... Naturalne więc było, że któregoś dnia w mojej szkatułce z biżuterią znajdzie się miejsce dla opaski z ćwiekami.
Wybrany przeze mnie model jest chyba najbardziej klasycznym i najczęściej spotykanym wśród alternatywnych stylizacji - małe stożki w jednym rządku są jednocześnie wyraziste, ale też subtelne. Idealnie podkreślą charakter rockowej stylizacji, a nie będą przy tym zbyt kontrowersyjne. W sam raz na co dzień.
Egzemplarz od Rosewholesale na pierwszy rzut oka robi bardzo dobre wrażenie - ćwieki są przymocowane równo, a opaska dobrze trzyma się głowy. Dopiero przy bliższym kontakcie odkrywamy, że ćwieki trzymają się wyłącznie dzięki drucikowi oplecionemu wokół opaski. Obawiam się, że w momencie, w którym drucik pęknie - ciężko będzie uratować sytuację. Na pocieszenie mogę jednak stwierdzić, że w ramach testów mocno ją wytarmosiłam i ćwieki przeżyły! W trakcie normalnego użytkowania - nic nie powinno się stać. A i pogo raczej też przetrzyma.
Warto wspomnieć, że choć opaska spędziła już trochę czasu u mnie, to nic złego z ćwiekami się nie stało - nie zmieniły koloru ani nie pokryły się żadnym nalotem, często spotykanym na taniej biżuterii. Nie wiem jak będzie za pół roku - ale na tę chwilę, po ponad miesiącu, żadnych zmian nie widzę.
Opaska pokryta jest materiałem. Ładnie to wygląda, choć za uszami zakończenia już nie są zbyt dokładne. W sumie to dość typowe dla tego typu produktów. Końcówki wygięte są dość mocno, przez co jedna drapała mnie za uchem. Wystarczyło jednak włożyć odrobinę wysiłku i wyprostować - a problem znikł.
Jak widać - opaska od Rosewholesale nie robi piorunującego wrażenia dbałością o szczegóły, ale nie jest też zła. Za cenę niecałych trzech dolarów - mogę ją polecić. Rolę ozdoby do włosów spełnia bardzo dobrze - a czego właściwie więcej można oczekiwać?
Opaskę znajdziecie TUTAJ.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



