Review #17 - Ouija planchette from Zombie Unicorn Jewelry
Zobacz oryginał śr., 25/06/2014 - 09:48Tym razem krótko, duszno i straszno... Słów kilka o kolejnej ze słodkości od Zombie Unicorn Jewelry znajdującej się w mojej kolekcji - wisiorku w kształcie wskaźnika do tablicy Ouija.
Spieszę z wyjaśnieniem dla osób niewtajemniczonych - tablice Ouija służą wywoływaniu duchów. Na pewno widzieliście takie w filmach - czy to horror, czy komedia, schemat zwykle podobny - grupa nastolatków znajduje tablicę z nadrukowanymi literami na strychu/w piwnicy/w głębi szafy/idzie drogą i widzi "o, tablica sobie leży" (niepotrzebne skreślić) i podekscytowana tematem - próbuje wywołać ducha. Zwykle kończy się to nawiedzeniem, straszeniem i innymi nieprzyjemnymi przypadkami. Wskaźnikiem do tablicy (bo dziś o nim głównie post) może być tak naprawdę każdy przedmiot. Profesjonaliści jednak nie zadowalają się długopisem czy kieliszkiem (co za passe!), a mają coś specjalnego... Ot, kawałek drewienka o ładnym obłym kształcie. Z dziurką, z dziurką koniecznie.
Koniec bajek. Nie wierzę w duchy (albo inaczej: nie wierzę, ale z chęcią jakiegoś poznam ;)) i jestem osobą twardo stąpającą po ziemi. Jednocześnie - mam w zwyczaju nie negować istnienia zjawisk nadprzyrodzonych - za kilkadziesiąt lat pewnie będą ludzie nazywać je fizyką, dzisiaj jednak - niech będzie, że magia. Co komu szkodzi. Z łezką w oku jednak wspominam czasy dzieciństwa, gdy zamykając się w szatni ze znajomymi próbowałam wywoływać duchy. A potem w pokoju. A potem na Halloween. Na świetlicy szkolnej chyba też. Dżizis! Gdzie ja tego nie próbowałam? ;) Najlepsza historia? Gdy w jedną z wielu imprez Halloweenowych rodzice w kluczowym momencie wykręcili korki. Nigdy nie zapomnę tego wrzasku.
Wisiorek, który dziś pokazuję - jest właśnie takim wskaźnikiem. (Też poczuliście ten nagły powiew zimnego powietrza?)
Wykonany został ręcznie (jak wszystkie cudeńka od ZUJ) z modeliny. Mi przypadł do gustu kolor niebieski. Precyzję wykonania widać na zdjęciach - jak zwykle wszystko ładne, gładkie i równe... oprócz wycięcia. Ha, pierwszy raz mam do czego się przyczepić - wycięcie nie jest idealne, a poszarpane. Stety-niestety, w trakcie noszenia nie widać tego w najmniejszym stopniu.
Pierwszy raz mam od ZUJ coś, co zostało pokryte wzorkami. Motyw jest bardzo ładny, ręcznie malowany, dopasowany do stylistyki biżuterii. Mi odpowiada.
Łańcuszek - kolejna mocna strona produktu. To jeden z tych ładniejszych odcieni srebra - zimny, delikatny, na wysoki połysk. Robi naprawdę dobre wrażenie. Dzięki zapięciu możemy szybko założyć wisiorek. Wada? Brak regulacji długości, choć z założenia ma on leżeć na dekolcie i jest tak dopasowany - że wypada akurat.
Duchów wywoływać już nie planuję - lepiej z nimi nie zadzierać, nawet jeśli się nie wierzy. Jednak wskaźnik uważam za naprawdę świetne uzupełnienie stroju - nie tylko na seans spirytystyczny, ale także by dodać sobie magii na co dzień. Turururu! (znikam w oparach dymu)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



