Lista blogów » Neelisaa

Review

Zobacz oryginał
           
            Śnieg wreszcie znika, a słonko coraz częściej pojawia się na niebie. Mam nadzieję, że wkrótce zawita do nas piękna wiosna i schowamy głęboko w szafie zimowe kurtki i buty. Postaram się także o więcej postów ze stylizacjami. Dziś natomiast post kosmetyczny.
            
            Już kiedyś wspominałam, że poszukuję idealnego podkładu, ale niestety moje poszukiwania były bezowocne. Ostatnio miałam okazję wypróbować dwa nowe produkty i jeden z nich zyskał miano ulubieńca. Jest nim podkład Rimmela 'Stay matte'. Odkryła go moja koleżanka Asia i podzieliła się tym ze mną, za co jej bardzo dziękuje. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona, ponieważ nie spodobała mi się kremowa konsystencja. Myślałam, że będzie tworzyć efekt maski, czego bardzo nie lubię. Moje obawy okazały się jednak bezzasadne, bo podkład naprawdę spisuje się świetnie. Jest delikatny, ale jednocześnie doskonale kryje wszystkie niedoskonałości. Odkąd go używam nie nakładam już żadnego pudru. Konsystencja - jak już mówiłam - kremowa, jest wydajny, kolor idealnie wpasowuje się w odcień cery. Trzyma się cały dzień, bez żadnych poprawek. Cena również korzystna. Spotkać go można często w promocji w Rossmannie za ok. 15 zł. Nie znalazłam żadnych minusów.

_SAM5823.JPG
             Mocno zawiodłam się natomiast na ulubieńcu znacznej liczby kobiet, a mianowicie na Loreal True Match. Kupiłam go zachęcona naprawdę wieloma pozytywnymi opiniami i mocno się rozczarowałam. Podkład ma rzadką konsystencję, słabo kryje niedoskonałości i tworzy na mojej skórze jakby plamy. Na szczęście skusiłam się na niego podczas Rossmannowej kolorówki, więc zapłaciłam ok. 35 zł , a nie prawie 60. Oceniam go bardzo negatywnie, ale być może dam mu drugą szansę latem. 


_SAM5818.JPG


           Od lewej: Loreal True Match (N5 - Sable sand) i Stay matte ( 201 - Classic beige) 
              [Obecnie używam 200 - Soft beige]

_SAM5836.JPG
                

             Ostatni już produkt dzisiaj to puder Rimmela  - Stay Matte. Również skusiłam się na niego za sprawą pozytywnych recenzji i również podczas Rossmannowej kolorówki. I całe szczęście, bo on także się u mnie nie sprawdził. Wysusza i słabo matuje. Być może jednak to wina mojej wymagającej cery, bo oddałam siostrze i ona jest zadowolona. Ceny nie pamiętam, ale coś ok. 20 zł.


_SAM5830.JPG




Mam nadzieję, że recenzje okażą się przydatne. Pozdrawiam i do zobaczenia w następnym poście ;*


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.