Lista blogów » Frozen Style

Relacja z Chorwacji cz. 6

Zobacz oryginał


5 sierpnia.
Dzień jak codzień. Wczesna pobódka, śniadanie, pląża, lody o smaku Marsa w zaprzyjaźnionej kawiarni, kąpiel w 
morzu, choć ciągnęły zimne prądy. Na obiad krupnik, chwila przerwy i wypad na miasto, pod warunkiem iz o 020 45 
bedziemy juz na grilla. Było trochę nerwów z powodu melej ilosci czasu, ale w koncu dotarliśmy do mieszkania.
Jak sie okazalo dzisiejszego dni jest jakieś święto chorwacji. Dają za darmo gulasz, jakies rybki i zespol śpiewa. 
Z przyjemnoscia tam poszlismy. Wrocilismy o ok .24 . Wszyscy poszli spac. KJa natomiast nie mogłam. Siedzałam na oknie i myślałam a potem zaczęłam czytać Harrego Pottera

6 sierpnia. O 10 juz na nogach. Woda nadzwyczaj zimna. Tego dnia nastawiłam sie na opalanie przody ( no i udało sie, z przody nogi mam ciemne, z tyłu jasne)
Pozjeżdzałam na zjeżdzalni i w końcu odważyłam się iść na czerwoną. Przed ruszeniem popatrzylam w dol
a tam nic nie bylo widac. Po ruszeniu nawet nie miałam czasu sie bać. Koleżanka powiedziała ze podczas zjazdu
tak sie rozkraczyłam jak m chciała sie zatrzymać :P
Na obiad gotowe danie; makaron z sosem ieczerkowym-wyszłą jakas zupa. O 19 Groll- garczek z Ajwarem. Dzisiaj mamy
zamiar zapoznac sie z chlopcami poniżej. Młodsi, ale do pogadania zawsze spoko :)
DSC_0263.JPG

DSC_0547.jpg

DSC_0564.jpg


DSC_05721.jpgDSC_0566.jpg

DSC_0610.jpg


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.