Lista blogów » Try To Save It

Recenzja: Kosmetyki ziołowe Buna. Szałwia, Rozmaryn i Aloes

Zobacz oryginał
Witajcie!

Buna to jedna z marek należących do polskiego koncernu farmaceutycznego Basel Olten Pharm S.A. Są to produkty bazujące na naturalnych ekstraktach z czterech roślin, które stanowią odrębne linie przeznaczone do konkretnych typów cery: melisa, rozmaryn, szałwia i aloes. W ofercie marki znajdziecie kremy i balsamy do ciała, kosmetyki do mycia i pielęgnacji włosów, mydła, maseczki oraz żele pod prysznic. Ciekawa szata graficzna, wsparta mądrościami ,,babci-zielarki", niskie ceny oraz naturalne składniki mają zachęcać do kupna i zapoznania się z ofertą firmy. Ja miałam okazję przetestować po jednym produkcie z 3 różnych linii.

buna-horz.jpg

Szałwia, Szampon do włosów cienkich i osłabionych

Szałwia posiada mnóstwo właściwości leczniczych i kosmetycznych. Surowcem pozyskiwanym do celów kosmetycznych są liście szałwii oraz ziele, z którego wytwarza się m.in. olejek eteryczny. Szałwia posiada właściwości detoksykujące, antyseptyczne i oczyszczające, przez co często wykorzystywana jest w leczeniu trądziku, łojotokowego zapalenia skóry głowy czy grzybicy skóry. Opóźnia procesy starzenia się skóry oraz pozwala zredukować łupież, dlatego często spotykana jest w szamponach.

Pojemność: 280 ml

Cena: ok. 7 zł

Skład INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Cocamide DEA, Glycerin, Glycol Distearate, Parfum, Polyquaternium-7, Salvia Officinalis Extract, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Ethyltrimonium Chloride, Methacrylate/hydrolyzed Wheat Protein Copolymer, Cocamide MEA, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Sodium Benzoate, Citric Acid.

Moja recenzja:

Firma chce być uznawana za ,,naturalną", jednak patrząc na skład można odnieść inne wrażenie. Roślinnych ekstraktów potrafi być naprawdę niewiele i znajdują się one na dalekim miejscu. Czego mamy najwięcej? Pianotwórczych i powierzchniowo czynnych substancji, dodatków zapachowych i sporo konserwantów - raczej kiepski początek. Tym bardziej, że jest już cała masa firm kosmetycznych, które udowadniają, że można się bez tego obyć, a do tego stworzyć całkiem skuteczne i równie przystępne cenowo produkty.
Opakowanie jest wygodne w użyciu, lepsze do domowej pielęgnacji, niż na podróż. Ma konsystencję lekkiego żelu, bardzo dobrze się pieni i dlatego też jest bardzo wydajny. Ma bardzo delikatny, ziołowy zapach - przyjemny i nie utrzymujący się zbyt długo na włosach. Nie obciąża ani nie plącze włosów. I to tyle jeśli chodzi o jego zalety.
Szampon był zdecydowanie najsłabszym ogniwem tego zestawienia. Musiałabym myć się nim codziennie, żeby utrzymać w miarę świeżą fryzurę. Włosy z tendencją do przetłuszczania raczej go nie pokochają. Nie mam z tym problemu, jednak oklapnięte i wyglądające na dwudniowe włosy kilkanaście godzin po myciu głowy to zdecydowanie nie jest wymarzony efekt. Nie zwiększa też ich objętości, tak jak obiecuje producent. Po dostaniu się kropelki do oka potrafi strasznie piec i drażnić. Po prostu ucieszyłam się, gdy już dobrnęłam z nim do końca i mogłam wreszcie wrócić do czegoś sprawdzonego i lepiej działającego. 

Rozmaryn, Olejkowy żel pod prysznic i płyn do kąpieli 2w1

Rozmaryn znany jest przede wszystkim jako przyprawa do potraw, jednak posiada też całkiem sporo właściwości leczniczych. W kosmetyce jako dodatek do produktów stosuje się olejek z rozmarynu. Często spotkać go można w szamponach do włosów, żelach do kąpieli, balsamach czy kremach. Rozmaryn pobudza mikrokrążenie, dzięki czemu odżywia i ujędrnia skórę. Działa odmładzająco na cerę, redukuje zmarszczki, odpręża i uspokaja. 

Ekstrakt z rozmarynu, gliceryna i olej makadamia przyjemnie oczyszczają i rewitalizują skórę. Pomagają skórze zachować młodszy i zdrowy wygląd. Korzystnie wpływają na jej jędrność i sprężystość. Żel stymuluje skórę do regeneracji, która zyskuje piękny i zdrowy wygląd. W rezultacie stosowania żelu i płynu do kąpieli Buna Rozmaryn skóra jest wspaniale nawilżona, a olejkowa formuła pozostawia subtelny, ziołowy aromat na długi czas. 

Pojemność: 730 ml

Cena: ok. 10 zł

Skład INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropylamine Oxide, Glycerin, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Cocamidopropyl Betaine, Salvia Officinalis Extract, Argania Spinosa Kernel Oil, Propylene Glycol, Citric Acid, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Magnesium Nitrate, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Magnesium Chloride.

Moja recenzja:

Tutaj jest dokładnie tak, jak w przypadku szamponu - sporo ulepszaczy w składzie, mniej ,,ziołowych konkretów". Plusem jest zdecydowanie duże, rodzinne opakowanie z pompką, które bardzo wolno się zużywa. Konsystencja delikatnie olejkowa, lekko się pieni po naniesieniu na skórę i łatwo spłukuje. Świeży ziołowy zapach, który szybko się ulatnia. Delikatnie nawilża, jednak nie zostawia żadnego tłustego/ochronnego filmu na skórze. W przypadku skóry skłonnej do alergii czy atopowej też powinien się sprawdzić (o ile akurat jest w fazie remisji i nie ma żadnych mocnych stanów zapalnych). Ostatecznie nazwałabym go po prostu przyzwoitym produktem w dobrej cenie, z którego może korzystać cała rodzinna. I to tyle. 

buna3-horz.jpg

Aloes, Łagodząca maseczka żelowa do twarzy.

Aloes ma bogate właściwości lecznicze, które znane były już w starożytności. Roślina ta potrafi przeżyć bez wody nawet 5 lat - to prawdziwy terminator! Jego niesamowite walory wykorzystywane są obecnie w medycynie oraz kosmetyce naturalnej. Bardzo często jest składnikiem szamponów, żeli do włosów, kremów i maseczek do pielęgnacji skóry. Głęboko nawilża, zmiękcza i uelastycznia ciało, posiada enzymy, które neutralizują wolne rodniki oraz antranoidy, dlatego aloes świetnie nadaje się do cery trądzikowej. Polecany również dla osób mających skórę suchą i wrażliwą. Działa kojąco na otarcia, oparzenia, podrażnienia i zranienia. 

Stosowanie: nałożyć maseczkę na twarz i poczekać do całkowitego wchłonięcia.

Pojemność: 70 g

Cena: ok. 10 zł

Skład INCI: Aqua, Aloe Barbadensis Leag Extract, Bacopa Monnieri Extract, Saccharide Isomerate, Urea, Caprylyl Glycol, Plantago Lanceolata Leaf Extract, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Hydrolyzed Wheat Germ Extract, Saccharomyces Cerevisiae Extract, Sodium Hyaluronate, Glycerin, Butylene Glycol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylates Crosspolymer, Coceth-7, PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Allantoin, Panthenol, Methylpropanediol, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Potassium Sorbate, Sodium Phytate, Parfum.

Substancje aktywne:
  • ekstrakt z liści aloesu
  • mocznik
  • ekstrakt z liści babki lancetowatej
  • wyciąg z kiełków pszenicy
  • ekstrakt z drożdży
  • hialuronian sodu
  • gliceryna

Moja recenzja:

Last but not least. Zdecydowanie najlepszy produkt z dzisiejszego zestawienia. Lekko chłodząca, żelowa konsystencja o delikatnie zielonkawym kolorze ma przywodzić na myśl naturalny żel aloesowy (który notabene jest przezroczysty). Dużo lepszy, naturalny skład i jeszcze lepsze właściwości! Maseczka będzie wybawieniem dla osób z wrażliwą, podrażnioną i alergiczną skórą. Świetnie łagodzi wszelkie zaczerwienienia, także te powstałe po zbyt długim wylegiwaniu się na słońcu. Koi podrażnienia po innych kosmetykach, pomaga przy przesuszonej skórze i świetnie nadaje się też do cery trądzikowej. Efekt praktycznie natychmiastowy, zaraz po nałożeniu na twarz. Ale nie dajcie się zwieść - jeśli po zastosowaniu czujecie pieczenie w podrażnionych miejscach, to często naturalny efekt. Już 10 minut później zauważycie różnicę. Zaczerwienione miejsca będą mniej widoczne, ukojone a skóra jednolita. Lepiej sprawdza się jako maska na noc - po zaschnięciu zostawia lekko lepką warstwę, której nie da się zetrzeć wacikiem (trzeba więc umyć tonikiem lub płynem micelarnym), ale śmiało możemy na to nałożyć krem nawilżający lub odżywczy. Cera jest  gładka, elastyczna i miękka. Bardzo się z nią polubiłam, często była moim kosmetykiem ratunkowym po treningach, kiedy wracałam z mocno zaczerwienioną twarzą i szukałam szybkiego ukojenia. Daje przyjemne uczucie chłodu, idealne dla mocno rozgrzanej skóry. Jest też bardzo wydajna - wystarczyła na 4 miesiące stosowania raz lub dwa razy w tygodniu. 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.