Lista blogów » Corba Style

Recenzja: kosmetyki z serii AA oil essence

Zobacz oryginał
recenzja07.JPG
W ostatnich tygodniach miałam okazję testować dwa produkty z nowej serii firmy AA. Jeśli chodzi o markę, znam ją z doświadczenia i bardzo cenię. Do tej pory miałam jednak do czynienia wyłącznie z produktami do pielęgnacji twarzy. Tym razem zaś miałam okazję wypróbować balsam do ciała oraz peeling.
recenzja08.JPG


recenzja09.JPG
 Zacznę od żelowego peelingu pod prysznic. Pięknie pachnie, ma dosyć galaretkowatą konsystencję, ale łatwo się wyciska z tubki. Podoba mi się to, że nie jest zbyt rzadki. Lejące peelingi często mi uciekają z rąk i się marnują :)
Co mówi producent?
Żelowy peeling stanowi połączenie działania złuszczającego, pielęgnacji i zmysłowego zapachu. Jego receptura została wzbogacona o szlachetne olejki - babassu i awokado. Peeling wygładza i rewitalizuje naskórek, otulają ciało delikatnym aromatem kwiatu orchidei. Stosować 2-3 razy w tygodniu.
Moja opinia?
Tak jak wspomniałam - idealna konsystencja, a do tego piękny zapach i wygodne opakowanie. Nie potrzeba mi więcej. To mój nowy numer jeden jeśli chodzi o ogólny peeling do ciała. 
Moja ocena:
10/10
recenzja10.JPG


recenzja11.JPG
 Drugim produktem, którego używam od ponad miesiąca jest balsam długotrwale nawilżający z olejkami marula oraz arganowym. 
Co mówi producent?
Kremowy balsam łączy w sobie kompleksową pielęgnację z pięknym, zmysłowym zapachem. Jego bogata receptura opiera się na zastosowaniu cennych olejków nadających skórze doskonałe nawilżenie, jędrność i gładkość. Dermo comfort 24h zapewnia skórze uczucie długotrwałego nawilżenia.
Moja opinia?
Balsam ma właściwą konsystencję. Na prawdę szybko się wchłania, jestem pod wrażeniem. Można praktycznie zaraz po posmarowaniu całego ciała ubrać się i nie martwić o tłuste plamy. Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale zapach tego balsamu kojarzy mi się z kosmetykami typowo po opalaniu. Myślę więc, że jeśli jeszcze kiedyś po niego sięgnę, to na pewno w wakacje.
Moja ocena:
10/10
recenzja12.JPG
Jeśli chodzi o ceny to myślę, że są przyzwoite. Peeling można kupić za ok 17-19zł/200ml (a jest bardzo wydajny, starcza na długo), a balsam za ok 13-15zł/250ml. Jedyną moją uwagą do balsamu jest to, że już po zużyciu ok 1/3 ciężko go wydostać i lepiej trzymać "do góry nogami".

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.