Lista blogów » Corba Style

Recenzja : Freelimix szampon + Tangle Teezer

Zobacz oryginał

Szampon Feelimix zakupiłam pod wpływem pozytywnych opinii wyrażonych na forum vinted.pl. Dziewczyny polecały go twierdząc, że jako jedyny pomógł im na wypadanie włosów.

freelimix.JPG

Kilka słów od producenta :
Szampon z placentą i wyciągiem ze szpiku kostnego skutecznie hamuje proces wypadania włosów. Głęboko odżywia i przywraca im naturalną energię i elastyczność. Przeznaczony zwłaszcza do włosów delikatnych i wrażliwych z rozdwojonymi końcówkami.

Używałam go mniej więcej od 25 października przez około 5-6 tygodni codziennie. Później na zmianę z innymi szamponami (efekt dzielenia kosmetyków na dwa domy xD). Pierwsze wrażenie? Ciekawy, nietypowy zapach, właściwa konsystencja, dobrze się rozprowadza. Zauważyłam jednak, że trzeba szybko rozprowadzać szampon na włosach, gdyż pieni się dobrze tylko na początku. Po chwili jakby traci te właściwości i właściwie trzeba dołożyć więcej szamponu. A łatwo jest "przedobrzyć", gdyż szampon występuje wyłącznie w litrowej butelce z szeroką szyjką (produkowany jest głównie dla salonów fryzjerskich). Jest ciężki i nieporęczny i łatwo nalać za dużo :(
Włosy jednak są po umyciu dobrze odświeżone, w miarę dobrze się rozczesują.
Czy zauważyłam zmniejszenie wypadania włosów?
Nie za bardzo :( A już na pewno nie tak jak twierdziła dziewczyna zachwalająca ten szampon.
Nadal go używam na zmianę z innymi specyfikami. Według mnie szampon Freelimix nie wyróżnia się niczym czego nie miałyby inne szampony dostępne w drogerii.
Dostępność : znalazłam tylko na allegro.pl
Cena : ok 40zł z przesyłką za litrową butelkę.
Wydajność : średnia
Zalety :
 - ładny zapach
 - ułatwia rozczesywanie
 - odświeża włosy i nadaje im lekkości
Wady :
 - cena
 - nieporęczna butelka
 - nie pomaga na wypadanie włosów
Dodatkowo moja siostra, która również z niego korzystała ze zdziwieniem stwierdziła, że chyba włosy jej pojaśniały ;) Nie słuchałam jej, ale będąc w salonie, gdy fryzjerka spięła mi włosy tak, że końcówki przypięła na czubku głowy zauważyłam znaczącą różnicę w kolorze. Można powiedzieć naturalne ombre ;)
Mam mieszane uczucia co do tego szamponu. Nadal jednak go używam bo nie przetłuszcza włosów i nie działa w żaden sposób negatywnie, a szkoda wyrzucić :) Musiałam jednak przelać go do mniejszej butelki po jakimś innym szamponie.

Ocena : 7/10

Skoro już jesteśmy przy temacie włosów chciałam jeszcze dodać swoje trzy grosze na temat szczotki Tangle Teezer, na którą również się skusiłam. Wszyscy mają TT mam i ja! :)
tt.JPG
Wszystkie produkty do włosów kupuję praktycznie w akcie desperacji :) Włosy mi wypadają w zatrważającej ilości, a w dodatku w ogóle nie chcą się układać. Sposobem na to jest zakręcanie ich na noc i noszenie loków, ale po kilku dniach pod rząd przestają się ładnie układać i znów muszę na kilka dni postawić na proste. Tangle Teezer kupiłam skuszona pozytywnymi opiniami. Pierwsze wrażenie było dziwaczne. Miałam wrażenie, że czeszę się szczotką dla dzieci. Po kilku razach się przyzwyczaiłam.
Zalety :
 - prawie bezbolesne rozczesywanie włosów (również mokrych)
 - regularne szczotkowanie nadaje włosom połysku
 - łatwa w czyszczeniu
 - można nosić w torebce (nie zauważyłam odkształceń, nic się nie połamało)
Wady :
 - przy grubych włosach nie przechodzi na wylot, trzeba czesać od góry i do spodu
 - nie nadaje się przy suszeniu włosów suszarką
 - mało poręczna - mam grube włosy i często mi wypada z rąk :(

Ocena : 8/10
Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona z zakupu, ale nadal mam swoją starą zwykłą szczotkę, której używam przy suszeniu włosów układając tak, by powietrze z suszarki przechodziło przez włosy i szczotkę na wylot (przykład). Obecnie te szczotki bardzo potaniały więc myślę, że za te 35zł warto wypróbować :) Kupiłam już wersję fioletową dla siostry :)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.