Różowe kozaki.
Zobacz oryginał śr., 07/11/2012 - 18:12
Skoro wczoraj pisałam o kiczu i balansowaniu na jego granicy, dziś wrzucam zdjęcia w różowych kozakach, a których wspominałam. Różowe kozaki to coś, do czego jestem przywiązana. Dawno temu kupiłam sobie płaskie, fuksjowe z ekologicznej, matowej skóry. Nosiłam je do wiosny, kiedy to wyzionęły ducha. Ku mojej wielkiej rozpaczy rzecz jasna. Zastanawiałam się wtedy, jak to będzie nie mieć różowych butów. W końcu cały czas je miałam, tak bardzo lubiłam. Nic, że mam jeszcze futrzaki w tym kolorze... Nie planowałam zakupu żadnych kozaków, bo ponoć mam ich za dużo. Plany wzięły w łeb i nowe kozaki zamieszkały jednak w szafie. Grzeczne brązowe i szalone różowe. Szalone, bo różowe. Piękne, ciepłe i nieziemsko wygodne. Na słupku, czyli takie, jakie lubię najbardziej. Nie muszę się dłużej martwić, jak przetrwam zimę bez różowego akcentu przy ziemi. Jestem zadowolona.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



