Lista blogów » aschaaa

Punsch - austriacki grzaniec

Zobacz oryginał
DSC_0117.jpg


 Jakiś czas temu obiecałam Wam, że opowiem Wam co to jest Punsch, kiedy się go pije i jak można go zrobić samemu.

W Wiedniu w okresie zimowym-od polowy listopada do świąt, czyli do 24 (czasem do 26.12) pije się Punsch i Glühwein. Punsch według słownika to poncz, ale jakoś nie za bardzo pasuje mi to określenie. Glühwein to nic innego jak grzaniec bądź tez grzane wino. W połowie listopada Wiedeń zamienia się w duży jarmark, na którym sprzedawane są ozdoby świąteczne, czapki, pachnące świeczki, rękodzieło i masę innych rzeczy. Jako, ze świąt nie obchodzę, to najbardziej interesującą mnie rzeczą jest jedzenie i picie :D Budy jarmarków aż uginają się od smakołyków. Moj absolutny Must Have każdej zimy to "Offen Kartoffeln", czyli nic innego jak ziemniaki pieczone w foli (w domowych warunkach po prostu w piekarniku) podawane z dodatkami. Ja wybieram zawsze ser i sos czosnkowy, ale wybór jest spory - sosy jogurtowe, koktajlowe, ziołowe, szynka, szczypiorek, ser, grzyby, gulasz. Wszystko, czego dusza zapragnie. Oprócz tego do wyboru jest wiele austriackich przysmaków - tych na słodko i na słono. Mniejsze stragany proponują nam placki ziemniaczane, kasztany (Maroni), albo chipsy ziemniaczane. Sezon na Punscha pitego na jarmarkach mija bardzo szybciutko, ale to nie powód, żeby taki zimowy napój nie zrobić sobie samemu. Ja jestem ogromna fanka malinowego, ale wybór jest spory - mamy Punsch pomarańczowy, malinowy, wiśniowy, jagodowy, owoce leśne, marcepanowy, kokosowo-czekoladowy, jabłkowy, jabłko pieczone, jabłko z cynamonem, punsch z aperolem, turbo Punsch (z większą ilością alkoholu), Punsch imbirowy - do wyboru do koloru. To co robicie ze mną?
DSC_0067.jpg


 Składniki:
Butelka wina czerwonego (najlepiej półsłodkiego)
100-200 ml rumu (według upodobania)
50 ml syropu malinowego
2 łyżki brązowego cukru (według upodobania można dodać więcej bądź mniej)
2 laski cynamonu
kilkanaście goździków
3 torebki herbaty malinowej / czarnej / innej
dodatki - owoce, czyli maliny, truskawki, wiśnie, jagody (używam oczywiście mrożonych), imbir, malibu, sok jabłkowy, likier czekoladowy itd.
 
Podgrzewam wino w dużym garnku, dodaje rum, cynamon i goździki. W mniejszym garnku gotuje 0,5 litra wody i zaparzam trzy torebki herbaty malinowej bądź czarnej (jeśli robicie Punsch z malinami musicie zaparzyć herbatę malinowa, jeśli natomiast macie ochotę na tradycyjny pomarańczowy Punsch bierzecie czarna herbatę). Wlewam syrop, cukruje do smaku i zagotowywuje. Czekam kilka minut, żeby napój naciągnął przyprawami, które po chwili odcedzam i wsypuje mrożone maliny. Punsch jest w zasadzie gotowy do serwowania!
 To ja uciekam nalać sobie szklaneczkę. Mniam!


DSC_0012.jpg


DSC_0015-horz.jpg


DSC_0053.jpg


DSC_0086.jpg


DSC_0103.jpg


DSC_0110.jpg


DSC_0090-horz.jpg


DSC_0120.jpg


DSC_0114.jpg


DSC_0096.jpg


DSC_0132.jpg


Dajcie znać czy robiliście i jak Wam wyszło! Buziaki!


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.