Lista blogów » Lilly Marlenne by Mar
Pudrowy oversize
Zobacz oryginał pon., 30/12/2013 - 23:18
Piękną wiosnę mamy tej zimy!
A z racji tego, że pogoda w Łodzi wiosenna, to obiecana sesja w kurtce zimowej przesunięta zostaje na dni mniej słoneczne, a bardziej mroźne ;)
To ogłaszam ja - Mar!
Od kilku dni pogoda mnie cieszy, bo mogę - dzięki niej - na chwilę odłożyć czapkę i mięsisty szal, zaś ocieplacze wszelkie rzucić w kąt. Dane mi jest też cieszenie się słońcem i ciepłem :)
Ciepło wspomaga moją chęć spacerowania, która to pozwala mi zrzucić przybrany po Świętach kilogram ;P (cały jeden! dla Was to powód do śmiechu pewnie - dla mnie do rozpaczy ;P)
Wszyscy i wszystkie wrzucali i wrzucały na blogi swoje stylizacje wigilijne i świąteczne - ja na swojej wigilii wyglądałam jak siedem nieszczęść (bo ubrudziłam się przygotowywanymi specjalnie na wigilijną kolację śledziami). W związku z tym postanowiłam Wam oszczędzić takich nieszczęsnych widoków ;P
Ale! Ale za to - z racji sprzyjającej pogody - mogę pochwalić się prezentem od Mikołaja!
(no dobra - od rodziców, ale niech będzie, że od Mikołaja)
A prezent jest zacny - właściwie, to sama go sobie wybrałam ;)
(Mikołaj w postaci rodziców ograniczył się tylko do zakupu)
Oversize'owa, miękka i stosunkowo mało podatna na gniecenie, wiskozowa koszula w kolorze pudrowego różu.
Upatrzona w mojej zgierskiej mekce zakupowej - w butiku Nashe :)
Tu zestawiłam ją z bryczesami (mam kilka różnych par bryczesów - widzieliście już musztardowe, zielone, te są czarne - mam jeszcze dżinsowe ;)), zupełnie inaczej wygląda z rurkami, ale kiedy zakładam do niej rurki, to wiążę też włosy w luźny, niedbały kok (inny, niż ten prezentowany Wam do tej pory).
Mam w planach pokazanie Wam, jak moje oversize'owe cudo prezentuje się w tej drugiej wersji - być może Wam ją zaapdejtuję :)
Ponieważ - o czym pisałam tu już kiedyś - nie przepadam za nadmiarem biżuterii, a właściwie to ogólnie stawiam w tej kwestii na minimalizm, to zamiast długiego wisiora (na który zdecydowałoby się zapewne 90% z Was) w miejsce dodatków wybrałam masywną bransoletę i skórzane rękawiczki.
Miałam założyć sztyblety (bo dość ciepło), ale nie podkreślały łydki - postawiłam na moje klasyczne oficerki.
Czasami koleżanki pytają mnie, dlaczego obszerne i luźne kroje, skoro jestem szczupła?
Odpowiedź jest prosta - bo lubię ;)
Koszula - Nashe
Bryczesy - no name (allegro)
Pasek - H&M
Rękawiczki - Nashe
Torba - no name (sklep Borsetta - allegro)
Oficerki - Lasocki (dla CCC)
Bransoleta - Nashe
P.S. Podczas spaceru i sesji spotkaliśmy z MOF inną modną Panią.
Doszliśmy do wniosku, że grzechem byłoby ukrycie przed światem tego, jak pozowała, zatem proszę bardzo, to ona:
Zawstydziła mnie.
Ja pomimo wszelkich póz nigdy nie umiem wyjść tak dobrze ;)
Ponieważ jutro Sylwester i wszyscy (bo jak można inaczej!) zamierzamy się szampańsko bawić, to ja, Wasza Mar, życzę Wam tańców do białego rana i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.












