Lista blogów » Julianna Szafianna

Przyjaciel

Zobacz oryginał
Śnieżnym szaleństwom nie było końca. Iron uwielbia śnieg, ja także. Gdy biega, jego tylne łapy wyglądają jak kije do hokeja. Nochol Irona powinien nosić własne imię, gdyż poraża swoją wielkością. W rzeczywistości jest jeszcze większy! Nazywamy go osobnym organizmem - on żyje własnym życiem! Nigdy nie pomylę go z innym psim nosem - centralnie na środku ma uroczą kropeczkę.
Kiedy rano Iron otworzy swe zaspane oczęta, zaraz przybiega na pieszczoty, czyli tarmoszenie po brzuchu. Trąca nosem, merda ogonem i wymusza moje śniadanie. Nie chce odpuścić! Podczas snu przewraca się z boczku na boczek, zwija się w kuleczkę lub wykręca jak jaszczurka. A także donośnie chrapie, warczy i rusza łapami przez sen.
Iron jest z nami już prawie trzy lata. Jest członkiem rodziny, domownikiem. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Jak każdy labrador jest wesoły, towarzyski, nie lubi być sam, uwielbia wodę pod każdą postacią. Ale ma też własny, indywidualny charakter. Kocha i jest kochany.

7la8.jpg
2v90.jpg
wt9y.jpg
bep0.jpg
y55t.jpg
8sfj.jpg
1dkd.jpg
3wie.jpg
sy8f.jpg
rzzp.jpg
r8wr.jpg
v2ug.jpg
st1v.jpg
Kurtka - Quechua (Decathlon)
Czapka - bazarek
Komin - C&A

Futro - własność Irona

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.