Lista blogów » Feel The Beauty
Projekt denko #3 | marzec/kwiecień 2017
Zobacz oryginał sob., 06/05/2017 - 18:48Witajcie,
Nie wiem jak Wy, ale ja w ogóle nie czuję, że jest już maj zwłaszcza gdy patrzę za okno i praktycznie codziennie widzę taką deszczową pogodę. Mam nadzieję, że od czerwca będzie już dużo lepiej. A dzisiaj krótki post z podsumowaniem zużycia kosmetyków za miesiąc marzec i kwiecień. Zapraszam :)
Krem wskazany do pielęgnacji skóry bardzo suchej, także z egzemą i łuszczycą. Ja uwielbiam nim kremować dłonie ze względu na to, że nie pozostawia nieprzyjemnej klejącej warstwy i fajnie nawilża. Na pewno do niego wrócę jeszcze nie raz.
2. Nacomi, olej kokosowy rafinowany
Jestem zwolenniczką wszelakich produktów nierafinowanych, lecz pokusiłam się na ten rodzaj ze względu na dużą promocję w Hebe. Olej jak pisałam w jednym poście sprawdził się bardzo dobrze do nawilżania dłoni, ale i całego ciała. Mimo wszystko następnym razem będę szukać oleju nierafinowanego.
O żelu pisałam osobną recenzję. Jest to fajny, delikatny żel, ale powiedziałabym że przeznaczony jest do skóry młodej bez większych problemów ze zmarszczkami. Niestety z naczynkami na powiekach nie zrobił nic. Nie wiem czy do niego jeszcze wrócę.
4. Wellness&Beauty, żel pod prysznic
Piękny i orzeźwiający zapach mango jest jego największą zaletą. Do tego dobrze oczyszcza i nawilża skórę, nie wywołując podrażnień. Chętnie po niego jeszcze kiedyś sięgnę.
Piękny i orzeźwiający zapach mango jest jego największą zaletą. Do tego dobrze oczyszcza i nawilża skórę, nie wywołując podrażnień. Chętnie po niego jeszcze kiedyś sięgnę.
5. Floslek, żel pod oczy
Znany chyba wszystkim żel pod oczy ze świetlikiem. Ten z dodatkiem aloesu. Łagodzący i lekko nawilżający żel, choć jak ten powyższy głównie do skóry młodej. Ja potrzebuję już czegoś bardziej odżywczego, więc raczej po niego już nie sięgnę. Ale dla skóry młodej, jak najbardziej polecam.
Mocno pachnąca kokosem odżywka, która na początku nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Polubiłam się z nią dopiero gdy zaczęłam nakładać na włosy jej bardzo dużą ilość. Wtedy rzeczywiście włosy stawały się bardzo miękkie i gładkie, a problem z rozczesywaniem znikał. Jedyny minus? Okropnie twarde opakowanie, więc wyciśnięcie odżywki zwłaszcza pod koniec było naprawdę trudnym zadaniem.
O tym ciasteczkowym musie pisałam już osobny wpis. Zapach będzie idealny dla miłośników słodkich, czekoladowych zapachów. Na skórze zamienia się w olej, który mocno natłuszcza skórę. Chętnie spróbuję inne wersje musów tej firmy.
8. Jantar, odżywka
Koleje zużyte opakowanie słynnej odżywki Jantar. Jak już pisałam u mnie po jej użyciu pojawiają się nowe baby hair, zwłaszcza w okolicy czoła. To zdecydowanie produkt do którego będę wracać, choć na razie robię sobie od niej przerwę.
To tyle jeśli chodzi o podsumowanie dwóch ostatnich miesięcy. Jestem ciekawa czy znacie te produkty i co o nich sądzicie. Koniecznie piszcie w komentarzu :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



