Lista blogów » ViolettaZ
Powrót z dna szafy
Zobacz oryginał czw., 26/05/2016 - 16:05Nie lubię przeróbek krawieckich, mimo to już drugi raz w tym roku przerabiam starą sukienkę. Żal nad źle wykorzystanym materiałem, którego w godny sposób nosić nie mogę powoduje, że zbieram się w sobie i robię to czego nie lubię, przerabiam.
Poprzednio przerobiłam sukienkę z zielonej kraty (link do posta) ale że jej pierwszą wersję uszyłam stosunkowo niedawno, mając już lepsze pojęcie o szyciu, no i odpowiedni sprzęt w pracowni, nie było to specjalnie trudne i czasochłonne. Z tą różaną sukienką to już inna historia. Jej pierwszą wersję uszyłam 3 lata temu, wydawałoby się że nie aż tak strasznie dawno temu, jednak różnica w moim obecnym poziomie szycia a tym z 2013 roku jest kolosalna.
Najwięcej problemu miałam wówczas z plastronem, a dokładniej z jego wszyciem w dekolt w tym miejscu gdzie schodzi się w szpic, oczywiście powstała mini zakładka w tym miejscu. Główki rękawów nieporadnie wdałam, tworząc raczej zakładki niż marszczenia, sztywny materiał (gabardyna) też nie ułatwiał mi sprawy.
Choć w tamtym czasie zdarzyło mi się wyjść w tej sukience kilka razy, szybko jednak wylądowała gdzieś na dnie szafy. Szkoda mi było takiego materiału, no i został mi jeszcze kawałek tej gabardyny, pomyślałam więc o jej reaktywacji w mojej ulubionej formie sukienki z falbanką.
Mój pomysł była taki:
- odpruję tunel na gumkę w pasie (całe szczęście nie zostały po tym dziurki)
- odpruję kieszenie w szwach bocznych i zszyję powstałe po nich otwory
- pozbędę się gumek w rękawach
- odetnę sukienkę mniej więcej na wysokości bioder
- doszyję falbankę z dwóch zmarszczonych prostokątów
Miałam nadzieję że korpus będę mogła zachować nierozpruty, tylko zapasy szwów wykończę overlockiem. No niestety, w tamtym czasie jeszcze nie potrafiłam odpowiednio ustawić maszyny by szew dobrze trzymał, z drugiej strony dzięki luźnym szwom i igle przypuszczam w rozmiarze nie większym niż 80, po rozpruciu nie zostały dziury :)
Rozprułam wszystko poza plastronem, zszyłam od nowa i obrzuciłam zapasy overlockiem. Zmniejszyłam główki rękawów bo nie chciałam ich marszczyć i wdawać, przy sztywnym materiale za bardzo wtedy odstają. Dół sukienki jak już wspomniałam wykonałam z dwóch zmarszczonych prostokątów. Na koniec przyszyłam tasiemkę z pomponikami.
sukienka - ViolettaZ; koturny - Czasnabuty; okulary - Top Secret
PODSUMOWANIE* baza to wykrój 109 z Burdy 9/2010
* materiał: gabardyna
* dodatki krawieckie: ozdobna tasiemka z pomponikami
* szycie stębnówką oraz overlockiem
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.













