Lista blogów » me

POMADKI MAC - IDEALNE KOLORY NA JESIEŃ DLA KAŻDEJ KARNACJI.

Zobacz oryginał
MAC.jpg


Pomadki marki MAC robią niesamowitą karierę w branży kosmetycznej. Nie bez powodu. Borykając się  z wiecznym problemem spierzchniętych ust, gromadziłam w swojej ofercie mnóstwo pomadek o działaniu zapobiegającym przesuszaniu. Niestety ale prawie żadna szminka nie dawała na długo pielęgnacyjnych efektów. Postanowiłam sięgnąć po nawilżenie od firmy MAC i nie zawiodłam się. Dziś opowiem Wam dlaczego tak często wracam po ich pomadki podczas wykonywania codziennego makijażu.

W swoim kosmetycznym zbiorze posiadam 7 odcieni pomadek MAC. Wydaje mi się, że w ich różnorodnej i bogatej gamie kolorystycznej każda z Nas znajdzie barwy stworzone dla siebie. Jeśli mamy problem z wyborem produktu, wystarczy ukierunkować się na odpowiednią grupę kolorystyczną dla swojej karnacji i  później tylko poszerzać swoją kolekcję o podobne tonacje. Przedstawię Wam dziś kilka moich ulubionych, wyjątkowych kolorów które towarzyszą mi przez cały rok. Oczywiście oprócz produktów marki MAC używam kilku innych pomadek (o których wspominałam Wam chociażby tutaj i tutaj), jednakże wiem że na cudeńka od MAC mogę w każdej sytuacji liczyć.   

Szminki MAC to pełen profesjonalizm. Ich trwałość na ustach zaskakuje i wcale nie idzie w parze z przesuszeniem ust (dzięki pół kremowej konsystencji). Są bardzo łatwe w aplikacji i rozprowadzaniu (polecam nadać obrys cienkim pędzelkiem do ust MAC 231, następnie wypełnić środek bezpośrednio pomadką, na koniec lekko wklepując ją opuszkami palców). Po nałożeniu praktycznie nie czuć ich na ustach. Sprawdzają się w każdych warunkach atmosferycznych. Bardzo przypadła mi do gustu klasyczna, elegancka kasetka. Zdecydowanie warte swojej ceny. 

MAC_02.jpg

1. Salon Rogue - pochodzi z limitowanej edycji pomadek MAC, z tego co wiem jest już nie dostępna w sprzedaży... Jest to odcień zgaszonej, matowej czerwieni, który najlepiej komponuje się z moją cerą. Przepiękny niekrzykliwy kolor który przy dobrze wykonanym makijażu, zawsze doda elegancji, klasy, kobiecości i pewności siebie. Ciemniejsze kolory pomadek mają skłonność do przesuszania ust -pomadki MAC bardzo dobrze nawilżają usta niezależnie od wybranego przez nas odcienia. Kremowa konsystencja idealnie rozprowadza się na ustach.

2. All Fired Up - najbardziej odważny odcień w mojej kolekcji MAC. Całkowicie matowa, intensywna fuksja o ciepłym odcieniu (wg. producenta jest w tonacji chłodnej - jest mi ciężko się z tym zgodzić). Lubię używać ją latem, ponieważ idealnie podkreśla opaloną karnację. Niestety kolor idealny, jednakże uważam że najmniej nawilża ze wszystkich posiadanych przeze mnie szminek MAC.

3. Plumful - bardzo uniwersalny, chłodny śliwkowy kolor przełamany tonacją zgaszonego różu. W pewnym czasie ze względu na jej uniwersalność spostrzegłam się że używam jej codziennie na każdą okazję :) Budujący bazę odcień chłodnego różu jest niezwykle rzadko spotkany w innych szminkach. Trudno spotkać produkt odpowiadający naszej karnacji zarówno latem jak i jesienią.  Kolor Plumful właśnie do takich należy. Kolor jest bardzo trwały (porównywalny do matowych odcieni), zapewnia idealny komfort noszenie w ciągu dnia. Wydaje mi się że jest to najmocniej nawilżająca pomadka ze wszystkich dziś przeze mnie opisywanych.

MAC_01.jpg

4. Hot Gossip - to mój najnowszy nabytek od firmy MAC. Używam jej zaledwie od kilku tygodni. Szminka jest w kolorze zgaszonego chłodnego różu, powiedziałabym że pochodzi z tej samej palety kolorystycznej co Plumful tylko jest o kilka tonów jaśniejsza. Idealnie komponuje się z jesiennym neutralnym makijażem. Dość mocno napigmentowana drobinkami rozświetlającymi, jednakże nie wpływa to na jej trwałość na ustach.  

5. Patisserie - mój faworyt wśród neutralnych, cielistych pomadek MAC. Jest to ocień zgaszonego różu, przeplecionego ciepłym beżem (w zależności od oświetlenia rzekłabym że nawet brązem). Ze względu na uniwersalność i ponadczasowość koloru poleciałbym ją dla każdej karnacji. Jak już wiecie, podczas wykonywania makijażu lubię mocniej akcentować oczy, dlatego dla zachowania harmonii preferuję usta w cielistych barwach - w takiej sytuacji najelpiej sprawdza się właśnie Patisserie. Jest nieodzownym elementem mojej kosmetyczki.

6. Creme Cup - bardzo delikatny i uniwersalny odcień nude. Jedna z najjaśniejszych pomadek jakie obecnie używam. Na lato do mocno opalonej karnacji kolor ten może być zbyt jasny, dlatego preferuję aplikację wiosną lub wczesną jesienią. Jest niezwykle aksamitna, przyjemna i łatwa w użyciu. Mocno nawilża usta, ma przepiękny słodki zapach. Trwałość porównywalna do reszty pomadek MAC (do 6 godzin).

7. Plink - Jedna z pierwszych pomadek MAC jaka trafiła do mojej kolekcji... Bardzo mocno napigmentowana, w kolorze ciepłego różu o lekko beżowym zabarwieniu. Poprzez mocno iskrzące drobinki, sprawia wrażenie mroźnego zimowego wykończenia ust. Idealnie sprawdza się w duecie z grubą kreską na powiece, oraz mocno zaakcentowanymi wytuszowanymi rzęsami tworząc makijaż w stylu 'baby doll'. Bardzo dobrze pielęgnuje usta, nie podkreśla niedoskonałości, oraz podkreśla ich naturalny odcień.

Czy Wy macie swoje faworytki wśród pomadek firmy MAC?

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.