Polka dots jumpsuit / Kombinezon w groszki
Zobacz oryginał wt., 29/08/2017 - 20:53
Co zwykle zabieracie ze sobą na wakacje ? Wybieracie ciuchy wygodne, czy eleganckie? Czym się kierujecie wkładając dany ciuch do walizki ?
Ja co roku obiecuję sobie, że "tym razem zabieram potrzebne minimum " Co roku walizka jest bardzo ciężka i co roku wracam z rzeczą której nie miałam na sobie. Aż do wyprawy do Nowego Jorku. Wyjazd na sześć tygodni to długi pobyt i spakowanie wszystkiego do dwudziestu trzech kilogramów to nie lada wyczyn. Przygotowałam się więc bardzo dokładnie. Zapakowałam gotowe zestawy. Gdy wybrałam daną rzecz, dodałam to, co już miałam kiedyś na sobie, potem dobrałam i przymierzyłam jeszcze kilka innych wersji tak, żeby jeden ciuch był w kilku zestawach. Moje pakowanie zajęło mi prawie dwa tygodnie ale opłaciło się i moja walizka nie zawierała żadnej zbędnej, nienoszonej rzeczy. Tak też było przy okazji pakowania się nad morze. Walizka nadal ciężka, bo musiały się znaleźć i sukienki i spodnie i coś na upał, na chłodno i na zimno, na deszcz i na słońce. Jednak jestem tutaj dopiero dziesięć dni a już założyłam wszystko, co spakowałam. Nic się nie zmarnowało !
Chciałam tutaj zaznaczyć, że jestem takim przypadkiem, że najchętniej spakowałabym całą szafę, żeby przypadkiem nie zabrakło mi jakiejś rzeczy, czy torebki. Koszmarem byłoby dla mnie, gdybym zechciała TE konkretne spodnie, a one zostałyby w domu. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym chodzić w tym samym przez kolejne dwa dni !
Po latach prób i kompromisów udaje mi się przetrwać wakacje bez całej mojej szafy.
A ja jest u Was ?
Stylizacja
Ten kombinezon mam już chyba trzeci rok i jest własnie przykładem ciucha, który jeździ nad morze co roku i wraca nietknięty. Sama nie wiem dlaczego, jest z przewiewnego materiału, w moje ulubione groszki ... Tym razem się doczekał. Jako pasek posłużył mi ulubiony bawełniany szalik od naszych rodzimych projektantów. Wychodząc na sesję zabrałam żakiet, bo nad morzem pogoda zmienia się tak szybko, jak w górach. Tak było i tym razem, przydał się. Dobierając buty nie miałam wątpliwości, że najlepsze będą ... futrzaste klapki. Jednak żeby nie drażnić ich przeciwniczek, założyłam espadryle. Gdybym miała do dyspozycji wszystkie moje buty, wybrałabym inne ale jak się nie ma, co się lubi ...
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



