Lista blogów » siostry bukowskie

Polak pod palmą.

Zobacz oryginał

Zamrażarka ma taką cudowną właściwość, że jak coś do niej wrzucisz to po miesiącu dalej działa. Może nie jest to już produkt pierwszej jakości i raczej trudno o smakową eksplozję, ale w akcie głodu to wszystko smakuje. Termin odmrażanych kotletów funkcjonuje w moim słowniku z dość dużą częstotliwością. Ile razy można odgrzewać tego samego naleśnika udając, że smakuje? A piszę to chcę nawiązać do ludzi, którzy to się schodzą i rozchodzą sześć razy w miesiącu. Jako ekspert w tej dziedzinie mogę Wam udzielić cennej rady, że prędzej czy później z kotleta robi się podeszwa i już nie ma dla niej ratunku. Nie jest tak łatwo oduczyć się dawania tysięcznej szansy. Wczoraj usłyszałam, że kobiety potrafią się kisić w związku nawet po kilka lat, dopóki nie znajda sobie kogoś nowego. Nie wiem czy to kwestia kobiet czy ogólnie ludzi, ale zjawisko `użerania się` ze sobą jest tak powszechne jak posiadanie śmietnika pod zlewem. Ale w którymś momencie przychodzi ta chwila gdy na pytanie `to po co wy ze sobą jesteście?` (zamiast: `bo się kochamy`) odpowiadasz: `bo nie mam nikogo lepszego`. Lubię gdy produkt cieszy się świeżością, dlatego często chodzę na zakupy. A co zrobić, gdy ulubiony owoc zaczyna się psuć? Wyrzucić, zamrozić czy zjeść? A może oddać znajomym, albo rzucić psom na pożarcie? Kiedy wiadomo, że coś na tyle zepsute, że bardziej szkodzi niż syci?
#dajcie #numer #do #jakiegoś #filozofa

Tę stylówke nazwę: turysta w kurorcie nadmorskim.

IMG_6365.JPG
IMG_6416.JPG
IMG_6327.JPG
IMG_6285.JPG
IMG_6303.JPG
IMG_6316.JPG
IMG_6424.JPG
IMG_6359.JPG
IMG_6398.JPG
IMG_6325.JPG
IMG_6386.JPG
IMG_6321.JPG
IMG_6367.JPG
Napisała: Pati.
Na zdjęciach: Pati.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.