Lista blogów » marysia-k
Pokochałam siebie w czerwieni.
Zobacz oryginał ndz., 03/02/2013 - 14:36 03 luty 2013
Ta pogoda jest wyczerpująca! Ja zawsze zdrowa i wesoła wybrałam się w piątek do szkoły. Na lekcjach myślałam, że dosłownie zasnę! Wymęczyłam się. Po szkole: tenis, obiecane wyjście z mamą do sklepu, wizyta u rodziny, w końcu wypadało wszędzie iść. Budząc się w sobotę zaczęłam dzień jak każdy. Poranek nieprzyjemny: kręciło mi się w głowie... Położyłam się przy filmie "Córka prezydenta" i zasnęłam. Pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego, że jak położyłam się o 12:00 o wstałam o13:00 następnego dnia (oczywiście z przerwami kilko minutowymi). Dziś czuje się lepiej. Wczoraj nawet nie miałam siły wstać, a co dopiero tutaj coś napisać. Krzyczałam, że chcę do szpitala i że ma mi ktoś pomóc.
Nawet nie wiecie jak ciesze się, że już jest oby trochę lepiej. Jak jestem w stanie pisać na komputerze to znaczy, że żyję :D.
Co do stylizacji... Zdjęcia robione jakiś tydzień temu, jak jeszcze byłam w pełni sił. Pokochałam siebie w czerwonym <3, przekonała mnie do tego sukienka, dodatkowym ciekawym akcentem są sznurówki, które postanowiłam zmienić dla odmiany w butach.


sukienka- tbsport | rajtuzy- no name | wisiorek- delamo | chustka- stylepit | kurtka- House | buty- renee
Ta pogoda jest wyczerpująca! Ja zawsze zdrowa i wesoła wybrałam się w piątek do szkoły. Na lekcjach myślałam, że dosłownie zasnę! Wymęczyłam się. Po szkole: tenis, obiecane wyjście z mamą do sklepu, wizyta u rodziny, w końcu wypadało wszędzie iść. Budząc się w sobotę zaczęłam dzień jak każdy. Poranek nieprzyjemny: kręciło mi się w głowie... Położyłam się przy filmie "Córka prezydenta" i zasnęłam. Pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego, że jak położyłam się o 12:00 o wstałam o13:00 następnego dnia (oczywiście z przerwami kilko minutowymi). Dziś czuje się lepiej. Wczoraj nawet nie miałam siły wstać, a co dopiero tutaj coś napisać. Krzyczałam, że chcę do szpitala i że ma mi ktoś pomóc.
Nawet nie wiecie jak ciesze się, że już jest oby trochę lepiej. Jak jestem w stanie pisać na komputerze to znaczy, że żyję :D.
Co do stylizacji... Zdjęcia robione jakiś tydzień temu, jak jeszcze byłam w pełni sił. Pokochałam siebie w czerwonym <3, przekonała mnie do tego sukienka, dodatkowym ciekawym akcentem są sznurówki, które postanowiłam zmienić dla odmiany w butach.

sukienka- tbsport | rajtuzy- no name | wisiorek- delamo | chustka- stylepit | kurtka- House | buty- renee
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



