Lista blogów » Stylowa Misja
POFARBOWAŁAM WŁOSY NA RÓŻOWO
Zobacz oryginał czw., 08/03/2018 - 22:16Odeszłam od blondu na rzecz różu. Zobaczcie jak się z tym czuję i czy tak już zostanie.
Truskawkowy blond, wata cukrowa czy malinowy odcień na włosach. Takie cuda od jakiegoś czasu nie schodzą z podium trendów fryzjerskich.Od razu muszę się wytłumaczyć. Mój malinowy róż to efekt lekkiego przesadzenia z płukanką do włosów. Okazuje się jednak, że ta pomyłka otworzyła mi oczy na nowe możliwości.
Mawia się, że kobieta zmienną jest. Nie dementuję tego, to prawda. Jakiś czas temu szłam ku ciemnemu sombre w odcieniach popielu, a teraz na moich włosach gości róż i zdecydowanie idę w jasną stronę blondu. Pierwotną wersją był truskawkowy blond, ale na chwilę stałam się bardziej różowa za sprawą wyżej wspomnianej płukanki. Muszę przyznać, że w tej całej pomyłce czuję się rewelacyjnie i nie jest to żadna oznaka kryzysu wieku średniego. To szaleństwo, o którym zawsze marzyłam i teraz mogę świadomie spełniać tą małą zachciankę. Może to też kwestia długości włosów zależy od mojego nastawienia do koloru? Kiedyś miałam bardzo długie włosy z jasnymi pasemkami, później musiałam niestety obciąć je o połowę i wtedy poszłam w ciemny odcień. Chyba pozostanę jednak przy początkowym stwierdzeniu o niezmiennej zmienności kobiet.
Wiecie, że ta stylizacja w pierwotnej wersji miała posiadała zupełnie inne buty? W ostatnim momencie pomyślałam, aby wykorzystać botki z frędzlami na wysokiej szpilce. Okazało się to dobrym trafieniem, ponieważ wszystko uzyskało bardzo kobiecą formę. Ostatnio widzieliście mnie w szalonej, kolorowej odsłonie, a teraz macie moją bardziej stonowaną wersję utrzymaną w klimacie total look. Dopiero na zdjęciach zobaczyłam, że cała stylizacja wygląda naprawdę kobieco. Zdziwiłam się, bo jeszcze tego dnia rano zastanawiałam się, czy nie zawieje tu nudą. Ostatecznie stwierdzam - nie, moim zdaniem jest całkiem ciekawie. Brąz połączony z czernią wygląda bardzo elegancko. Kapelusz jest zawadiackim przełamaniem. Spodnie podkreślają i wydłużają optycznie nogi, a loki i szpilki dodają nieco seksownego wydźwięku. Dodałam także biżuteryjny element w postaci pozłacanego naszyjnika ze ślicznymi stópkami i wygrawerowanym imieniem mojego syna. Mam nadzieję, że Wam również podoba się ta brązowa stylizacja okraszona różowymi włosami.
A co najbardziej polecam z całej stylizacji? Wybór nie jest łatwy, ale postawię na jej główny element, którym jest płaszczyk. Można go nosić także jako marynarkę. Bardzo ładnie podkreśla kształty, a pod spodem ma fioletową podszewkę. Myślę, że kolorystyka także przypadnie wielu z Was go gustu. Tym razem dodam też drugi element do polecanych. Naszyjnik z grawerunkiem, to świetna forma wyrażenia uczuć, zachowania ulubionego cytatu, czy tak jak u mnie, noszenia imienia swojego dziecka blisko serca. Uwielbiam imię mojego syna, a teraz to uwielbienie mogę nosić przy sobie cały czas.
Jak zawsze zapraszam do komentowania. Dajcie mi znać, czy wolicie moją szaloną kolorową odsłonę, czy raczej takie stonowane stylizacje.
fot. Marcin
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
















