Lista blogów » Corba Style

Podsumowanie września - nowa praca, inspirujący ludzie, życiowe zmiany

Zobacz oryginał
sep01.jpg
Pytaliście jak tam nowa praca. Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na to pytanie. Na początku byłam pod dużym wrażeniem o wiele lepszych warunków. Tak jak się jednak spodziewałam, przytłoczył mnie ogrom nowości, od nieznajomych twarzy, po organizacyjne niuanse. Niemniej zauważyłam, że moje doświadczenie w zagranicznej korporacji bardzo się przydaje. To co mnie zaskakiwało jeszcze dwa lata temu, teraz wydaje się całkiem zwyczajne. Właściwie to niewiele mogę powiedzieć ze względu na obowiązującą mnie tajemnicę. Czy jednak widzę się na stanowisku asystenckim na dłuższą metę? Nie. Wydaje mi się, że to taka praca na czas studiów, czas poszukiwania własnej ścieżki zawodowej. Jestem sporo starsza od pozostałych dziewczyn, co na początku mnie zaskoczyło. Potem jednak zrozumiałam, że w tej firmie daje się ludziom szansę, jeśli tylko są chętni by się rozwijać i tak już dwie moje poprzedniczki przeniosły się na specjalistyczne stanowiska. Nie ukrywam, jest to moim marzeniem by zająć się komunikacją marketingową w tak dużej spółce. Postanowiłam więc poszerzać moje kompetencje i... zapisałam się na studia! Ten pomysł chodził za mną już od roku. Wielokrotnie przegadaliśmy go z mężem, poradziłam się siostry i... wybrałam uczelnię, którą ona właśnie skończyła :)
Trzy lata temu byłam zmęczona studiowaniem i zniechęcona z powodu wybranego kierunku (choć sam AWF miło wspominam). Najwyraźniej jednak potrzebowałam właśnie tego czasu by dojrzeć do decyzji o dalszym kształceniu. Mam nadzieję, że tym razem tematyka zajęć spełni moje oczekiwania, a temat brandingu okaże się na tyle przyswajalny, że będę mogła się tym zająć w przyszłości. Trzymajcie kciuki!
Co jeszcze działo się we wrześniu? Spędziliśmy urlop... w Warszawie! Po raz pierwszy tak na prawdę turystycznie. Byłam zaskoczona tym, jak bardzo mi się podobało. Mimo paskudnej pogody.
Wybraliśmy się również do kina na "American Assassin", na zlot food trucków, a mój mąż pierwszy raz jechał czołgiem :) Takie tam zwyczajne rzeczy... 
Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć. Możliwe, że kiedyś wróci mi wena na Instagram, a tymczasem...
sep02.jpg


sep03.jpg


sep04.jpg


sep05.jpg


sep06.jpg


sep07.jpg


sep08.jpg


sep09.jpg

sep11.jpeg


sep10.jpeg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.