Lista blogów » Mis Marli
PODSUMOWANIE MIESIĄCA [PAŹDZIERNIK] + PIERWSZE URODZINY BLOGA
Zobacz oryginał pt., 04/11/2016 - 21:37Hej Kochani! Październik strasznie mi się dłużył i cieszę się, że już mamy listopad. Juupi - coraz bliżej do wiosny :D Łapie mnie jesienna chandra więc jak najszybciej muszę znaleźć sobie jakieś energiczne zajęcie. Macie jakieś pomysły na aktywne wieczory jesienią?
BLOG
Najpopularniejszy post ostatniego miesiąca: KOSZULA KHAKI ZAFUL
Dawno nie było u mnie takich wysokich statystyk. Stylizacja bardzo Wam się spodobała :*
Listopad to miesiąc wyjątkowy dla mojego bloga i nie bez powodu czekałam z podsumowaniem aż do dzisiaj. To właśnie 4 listopada wpadłam na pomysł, żeby opublikować mój pierwszy post. Powiem Wam, że była to dość spontaniczna decyzja. Jeszcze Wam nie mówiłam skąd ten pomysł i dlaczego „Mis Marli”, a dzisiaj chyba jest najlepsza pora by coś więcej Wam o tym opowiedzieć :)
Blog powstał za namową koleżanek, a w szczególności dwóch :D Codzienne rozmowy na ten temat sprawiły, że w końcu uległam :D ( Milenka i Monia - pozdrawiam :* ) Dodatkowo przyczynił się do tego mój chłopak i w dużym stopniu jego rodzina :) Jestem osobą skromną, wstydliwą i niepewną siebie więc sama nigdy bym się na taki krok nie odważyła. Potrzebowałam sugestii innych osób, jednak i oni dość długo mnie przekonywali. W końcu, gdy temat trochę ucichł założyłam bloga. Był to widocznie bardzo nudny wieczór, bo nie planowałam go zakładać i do dzisiaj zastanawiam się czy to był dobry pomysł. Nie mam figury modelki, wyszukanego stylu czy nietypowych zainteresowań, dlatego nadal waham się czy to właśnie ja powinnam tego bloga zakładać, ale zrobiłam to i pomimo wielu niepewności i chwil zwątpienia, nie żałuję. Jako pierwszy o moim blogu dowiedział się mój chłopak. Po około dwóch tygodniach pokazałam bloga najbliższym koleżankom, innym nie chwaliłam się w ogóle i do dzisiaj nikomu sie nie chwalę, jednak wiem, że osoby, które miały się dowiedzieć na pewno już się dowiedziały :D Udzielam się na portalach społecznościowych więc nietrudno mnie znaleźć :)
Ja blogami innych zaczęłam się interesować jakieś 4 lat temu, jednak byłam tylko biernym obserwatorem. Uwielbiam blog StylOly i to właśnie ten zaczęłam oglądać jako pierwszy. Z czasem zainteresowanie rosło i w końcu przerodziło się w mój własny blog Mis Marli. Nazwa wcale nie jest wyszukana i powstała z pierwszych trzech liter mojego nazwiska + Marli, czyli zdrobnienie od imienia. Znajdzie się pewnie kilka osób, które zapamiętały nazwę „Miss Marli”, bo właśnie pod takim nickiem mam konto Google+. A wszystko dlatego, że nick „mis” było już zajęte :D Strasznie nad tym ubolewam, bo nie chciałam, żeby mnie kojarzono z takim nickiem, a zdecydowanie ten częściej się pojawia, ponieważ z konta Google komentuje Wasze blogi i wysyłam wiadomości. Jednak mam nadzieję, że jest grono osób, które zapamiętało mój blog jako MIS MARLI, bo tak właśnie się nazywa :D
Kończąc chciałabym Wam wszystkim podziękować za Waszą obecność, bo bez Was ten blog nie miałby sensu. Wiem, że oprócz tych 154 obserwatorów na blogu jest jeszcze ponad 500 na Ig, 118 na Google+ , 110 na FB, 35 na modnapolka.pl i wieleee innych osób anonimowych :) Dla mnie to nie są liczby, ale osoby, które interesują się co u mnie słychać i chętnie tu zaglądają, zostawiają ciepłe słowo i motywują do działania :) Nie sądziłam, że będę tu z Wami rok, powiem więcej, nie sądziłam, że będę chciała zostać tu dłużej. Blog to moja pasja, miejsce któremu poświęcam kilka godzin dziennie i nie mogłabym teraz tak po prostu z tego zrezygnować. Najbardziej cieszy mnie obecność osób, które są tu ze mną od początku :*:*:* Na szczególne podziękowania zasłużyli również moi fotografowie, którzy dzielnie towarzyszą mi podczas każdej sesji. Dziękuję Wam! :* A to większość moich stylizacji :) Która to Wasza ulubiona?
Ja blogami innych zaczęłam się interesować jakieś 4 lat temu, jednak byłam tylko biernym obserwatorem. Uwielbiam blog StylOly i to właśnie ten zaczęłam oglądać jako pierwszy. Z czasem zainteresowanie rosło i w końcu przerodziło się w mój własny blog Mis Marli. Nazwa wcale nie jest wyszukana i powstała z pierwszych trzech liter mojego nazwiska + Marli, czyli zdrobnienie od imienia. Znajdzie się pewnie kilka osób, które zapamiętały nazwę „Miss Marli”, bo właśnie pod takim nickiem mam konto Google+. A wszystko dlatego, że nick „mis” było już zajęte :D Strasznie nad tym ubolewam, bo nie chciałam, żeby mnie kojarzono z takim nickiem, a zdecydowanie ten częściej się pojawia, ponieważ z konta Google komentuje Wasze blogi i wysyłam wiadomości. Jednak mam nadzieję, że jest grono osób, które zapamiętało mój blog jako MIS MARLI, bo tak właśnie się nazywa :D
Kończąc chciałabym Wam wszystkim podziękować za Waszą obecność, bo bez Was ten blog nie miałby sensu. Wiem, że oprócz tych 154 obserwatorów na blogu jest jeszcze ponad 500 na Ig, 118 na Google+ , 110 na FB, 35 na modnapolka.pl i wieleee innych osób anonimowych :) Dla mnie to nie są liczby, ale osoby, które interesują się co u mnie słychać i chętnie tu zaglądają, zostawiają ciepłe słowo i motywują do działania :) Nie sądziłam, że będę tu z Wami rok, powiem więcej, nie sądziłam, że będę chciała zostać tu dłużej. Blog to moja pasja, miejsce któremu poświęcam kilka godzin dziennie i nie mogłabym teraz tak po prostu z tego zrezygnować. Najbardziej cieszy mnie obecność osób, które są tu ze mną od początku :*:*:* Na szczególne podziękowania zasłużyli również moi fotografowie, którzy dzielnie towarzyszą mi podczas każdej sesji. Dziękuję Wam! :* A to większość moich stylizacji :) Która to Wasza ulubiona?
Co u mnie?
W październiku byłam w kinie na „Asy bez kasy”. Film naprawdę śmieszny i w zasadzie nie mogło być inaczej patrząc na obsadę :) Film inspirowany faktami i aż ciężko mi sobie wyobrazić jak to wszystko wyglądało w rzeczywistości :) Zapewne śmieszne wątki to zasługa reżysera. Jesteście fanami „Kac Vegas” cz „Millerów”? Na pewno ten film też Wam się spodoba :) Polecam. Na jesienne wieczory idealny :)
Migawki z Instagrama:
Ulubieniec miesiąca:
Moje paznokcie po wakacjach były w opłakanym stanie. Rozdwajały się, łamały, były matowe. Głównie było to spowodowane pracą, jednak sporo sobie "pomogłam" odżywką z Eveline 8w1, która okazała się dla mnie bublem. Słyszałam o tym, że na każdego ta odżywka działa inaczej, mi totalnie zniszczyła płytkę. Stosowałam ją regularnie, co trzeci dzień zmywając i właśnie przy tej czynności zauważyłam, że razem z lakierem odchodzi mi ta błyszcząca warstwa paznokcia. Na początku myślałam, że spowodowane to było „za mocnym” zmywaczem, jednak nawet gdy kupiłam inny było to samo. W końcu doszło do mnie, że wina leży po stronie odżywki. Ciężko było mi to zrozumieć, ponieważ stosowałam już niejedną odżywkę Eveline i zawsze byłam zadowolona. Jednak po jej odstawieniu przerzuciłam się na Joko. Odżywka ta zdziałała cuda. Paznokcie wróciły do swojej dawnej kondycji, rosną szybciutko i mniej się rozdwajają, z łamliwością mam jeszcze problem, ale widocznie potrzebują trochę czasu :) Odżywkę stosuję miesiąc i na tym nie zaprzestanę :)
A za polecenie tej odżywki dziękuję Monice z bloga Monica Style :* To właśnie u niej na blogu pierwszy raz zwróciłam uwagę na ten lakier :)
A za polecenie tej odżywki dziękuję Monice z bloga Monica Style :* To właśnie u niej na blogu pierwszy raz zwróciłam uwagę na ten lakier :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.







