Lista blogów » Mis Marli

Podsumowanie miesiąca [maj]

Zobacz oryginał
5.png
Witajcie Kochani :) Przez brak czasu podsumowanie trochę późno, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie :D Mój ulubiony miesiąc już za nami. Nie zdążyłam się nim w pełni nacieszyć – minął tak szybko. Maj to dla mnie szczególny miesiąc, gdyż obchodzę urodziny. W tym roku były to już 23 :) Jak ten czas leci :D Wraz z chłopakiem przygotowałam specjalną sesję urodzinową z balonami. Tego dnia było mega słonecznie i ponad 30 stopni. Zdjęcia robiłam wieczorem. Według mnie to nie jest najlepsza pora na zdjęcia dla mojego aparatu. Na szczęście udało nam się zrobić kilka zdjęć, z których byłam bardzo zadowolona. Jeśli jeszcze ich nie widzieliście, zapraszam TU :)

Przy okazji chciałabym Wam jeszcze raz podziękować za wszystkie życzenia :* Jeszcze nigdy w życiu nie dostałam tylu życzeń. Jest mi bardzo miło. Dziękuję Wam :*


Blog:
Najpopularniejszy post: Serenity + rose quartz

Co u mnie?

W maju udało mi się zobaczyć Rezerwat Żubrów w Białowieskim Parku Narodowym. Piękne zadbane miejsce z wieloma gatunkami zwierząt. Oto kilka zdjęć:

cale%2Bzw.jpg
DSCN8475.JPG

W moje urodziny wybrałam się z chłopakiem do kina na długo wyczekiwaną przeze mnie bajkę – Anrgy Birds. Nie zawiodłam się :) Nawet śmieszna, chociaż przyznam, że czasami bardzo przewidywalna. Jednak zabawne dialogi to rekompensują :) Scena z orłem najlepsza – Ci co oglądali wiedzą o co mi chodzi :D  Uwielbiam oglądać filmy animowane. Czasami są zabawniejsze od komedii i to w nich lubię najbardziej. Film musi mnie wprowadzać w dobry nastrój :) 


13131537_10154129929917769_3419225027448

Migawki z Instagrama:

wszystkie.gif

Ulubieniec miesiąca: ZIELONA GLINKA Nacomi
DSCN8488.JPG
W ostatnim podsumowaniu wspomniałam, że moja skóra stała się skłonna do wyprysków. Postanowiłam coś z tym zrobić. Na pierwszy ogień poszła glinka – wybrałam kolor zielony. Podobno najsilniej działająca. Powiem Wam szczerze, że długo się przed nią wzbraniałam. Kupiłam kilka razy szarą glinkę z Ziaja i nie wywołała u mnie efektu „wow”, poza tym zmywanie jej było dla mnie koszmarem. Po zastosowaniu tej glinki nakładam ją z przyjemnością, a zmywania nie traktuję jak zło konieczne. Glinka dała znakomite efekty i to mnie do niej przekonało najbardziej. Kosztowała 12 zł i jest bardzo wydajna. Mieszam 1 łyżeczkę glinki z 2 łyżeczkami wody i tak nakładam na twarz. Żadna filozofia, a działa cuda. Nie pozbyłam się niedoskonałości na dobre, ale nie wyskakują mi już takie duże podskórne, który mnie najbardziej niepokoiły.  


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.