Pod płaszczem tęsknoty ukryła swe sny...
Zobacz oryginał ndz., 10/02/2013 - 19:09Idę po schodach i piję niesioną w rękach kawę, tak jakbym nie mogła poczekać aż dojdę do pokoju, usiądę przy biurku i na spokojnie, elegancko, jak człowiek zrobię pierwszy łyk.
Niecierpliwość i zachłanność. W dużej mierze kształtują nasz stosunek do życia. Cokolwiek ma się wydarzyć, chcemy aby nastąpiło zaraz. Wcale nie mamy ochoty oczekiwać , uważając to za stratę czasu. Planujemy np. karierę zawodową, byłoby rzeczą najlepszą, abyśmy bez większego wysiłku, jak najprędzej znaleźli się na jej szczycie. Nie dość , że chcemy natychmiast, to nigdy nam to nie wystarcza. Nie cieszymy się z osiągniętego, bo w zanadrzu mamy już kolejne zamysły. Weźmy znów przypadek naszej ścieżki zawodowej, osiągnęliśmy zamierzony cel, otrzymaliśmy posadę marzeń i nagle okazuje się, że to nie to. To na pewno nie to czego chcieliśmy, to nie jest praca marzeń, na pewno nie praca , którą będziemy wykonywać do końca życia!!! Pogubieni i nieszczęśliwi...
***
Przechadzam się po marmurowych płytach pięknego apartamentu, błyszczące balustrady są lekko nagrzane od słońca, które wpada tu oszklonym sufitem. Na twarzy maseczka 5-cio minutowa ( drobinki złota i inne odmładzające szmery bajery). Wykonuję szybki telefon, zamawiam stolik na 22.15 dla dwojga (romantyczna kolacja na dachu nowoczesnego wieżowca). Po wyjściu z Opery na pewno będziemy mieli ochotę coś przekąsić. Zmywam maseczkę i pędzę. Cały dzień zabiegany, ale jak ja to kocham. W moich ekstrawaganckich ciuchach ( głównie Balmain'a i Jacobs'a) czuję się seksownie... i taka też jestem. Kobieta sukcesu.
O k#&*$!! Budzę się. To straszne uczucie. Chyba zgubiłam gdzieś moją Birkin od Hermesa i zamiast szpilek Loubutin'a mam na sobie klapki z Tesco. Bierni marzyciele i leniwi pesymiści...
***
Przechadzam się po marmurowych płytach pięknego apartamentu...O to już było! Do momentu " cały dzień zabiegany" bez zmian. Dalej : (...) pędzę tu i tam w najdroższych szpilkach Jiuseppe Zanotti, w najdroższym palcie świata, wyglądam tak seksownie...ale ... wcale mnie to nie cieszy. Nie cieszy!! Zwyczajnie znudziło mnie wszystko na co całe życie pracowałam, czego zazdrości mi połowa świata i czego nie mogę już zamienić na nic lepszego, bo wszystko czego chciałam, osiągnęłam. Czego ja chciałam ?!
***
"(...) brak czegoś, czego się bardzo pragnie, jest nieodzownym elementem szczęścia. " J.L.Wiśniewski













oceanicznym dnem,
gdzie pływają morskie straszydła
o włosach z wodorostów
- zielone! Zielone niesamowicie! -
i gdzie wszystko jest snem.
Przeczytaj tę bajkę, nim uśniesz,
jeśli chcesz.
Szczęście? -
to co dzień dostać jeden uśmiech
i zwrócić jeden wiersz."
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



