Lista blogów » Lilly Marlenne by Mar

Pożegnanie jesieni

Zobacz oryginał


Dobrze, żeśmy się z Moim Osobistym Fotografem wybrali na tę sesję w poniedziałek, bo już by się teraz takich zdjęć zrobić nie dało ;)


W Łodzi biało! Komunikacja nawala! Ludzie się ślizgają! Dzieciaki piszczą na sankach!
Moim rodzicom wiatr połamał antenę satelitarną!
A mnie... zamarzają stopy i dłonie. Jak co roku.
Bardzo bym chciała, żeby ten śnieg sobie poszedł - ewentualnie niech poleży do Wigilii, a po niech idzie precz.

W każdym razie... tak, dzisiejszy wpis - sesja zrobiona w ostatniej jesiennej chwili.
Udało się zdążyć z ładnymi zdjęciami przed atakiem wichury, śnieżycy i takimi temperaturami, kiedy to człowiekowi nie jako tako modny i estetyczny wygląd w głowie, a to, z czego zrobić onuce domowej roboty i z jakim przyspieszeniem należy biec na przystanek, aby zdołać znaleźć (jakimś cudem) ostatnie wolne miejsce przy koksowniku.

Powiem szczerze, że w trakcie robienia zdjęć nieco zmarzłam, więc możecie (jeśli chcecie) oburzać się do woli, że mało praktycznie, że raczej na złotą jesień albo wiosnę nawet, i że z czym do ludzi.
Zatem, racja - przyjmijmy, że możecie potraktować tę stylizację jako inspirację na marcowe spacery. Zgoda ;)?

1.jpg

Jak widać - udało mi się wreszcie znaleźć czapkę, w której nie wyglądam komicznie.
Myślałam, że ten dzień nigdy nie nastąpi - a jednak.
Czapkę upolowałam w C&A.
Kosztowała nieprzyzwoicie dużo jak na trochę znienawidzonego przeze mnie akrylu (efekty akrylowego pochodzenia już są widoczne - czapkę trzeba golić po każdym założeniu...) ale wydawałam się w niej samej sobie tak urocza, że nawet nie patrzyłam na cenę.


kq2l.jpg

ouc7.jpg

Właściwie - to taki zestaw "w moim stylu".
Jest ciepły, wełniany sweter (czysta wełna! znaleziony przypadkiem, w jednym ze zgierskich outletów) z Vili, w którym bez problemów można podwinąć rękawy i który można zsunąć z ramion a pod spód którego można założyć szyfonową koszulę, jest duża torba do noszenia na ramieniu i na długim pasku, wreszcie też są moje ukochane bryczesy - tym razem musztardowe (choć na zdjęciach wydają się bardziej żółte).
A jak bryczesy, to i oficerki.
Wszystko wygodne, niekrępujące ruchów.
Nacisk położony głównie na kolory i dobre jakościowo materiały.

3.jpg

O torbie wspominałam Wam już kiedyś - pamiętacie, jak opowiadałam o egzemplarzu, który 
jest moim ukochanym od blisko trzech lat?
To właśnie ona, kochana, wysłużona staruszka.
Udało mi się wreszcie naprawić w niej zamek, ale niestety - tu i ówdzie materiał syntetyczny z którego została wykonana zaczyna wykazywać cechy zużycia.
Jestem więc na etapie szukania jej następczyni, ale nie jest to łatwe - takie modele nie są ostatnio modne, więc póki co idzie mi to mozolnie ;)

Oficerki upolowałam we wrześniu w CCC, kiedy to wybór obuwia zimowego był naprawdę duży i nie trzeba było się martwić, że zostaną same szpice, koturny albo modele w odcieniach bieli ;)
To były najdroższe buty, jakie do tej pory kupiłam.
Co prawda miałam w związku z ich zakupem nieco rozterek, bo o butach Lasockiego znalazłam w internecie sporo niezbyt dobrych opinii, ale okazało się, że nie dość, że pięknie wyglądają, to wykonane są z bardzo solidnej skóry - obecnie panująca pogoda utwierdziła mnie tylko w tym przekonaniu. Na butach nie widać śladów soli ani zacieków (fakt, że bardzo o nie dbam - traktuję je tłuszczem do skór i dobrą pastą), stopa w nich oddycha i wcale, ale to wcale się nie poci!
Oficerki są ocieplane grubą futrówką, futrówka się nie przeciera.
Skóra jest miękka, nie pęka, robią się na niej tylko typowe dla skór cielęcych załamania.

7.jpg

4.jpg

2wcv.jpg

qm7r.jpg

5.jpg

yu28.jpg

motylek.jpg


profilowe.jpg

6.jpg

Sweter - Vila
Bryczesy - Nashe
Koszula - H&M
Oficerki - Lasocki (CCC)
Torba - no name (Borsetta)
Czapka - Clockhouse (C&A)

P.S. Dziękuję za wszystkie odwiedziny i obserwacje - jednocześnie nadmieniam, że jeśli sama kogoś obserwuję, to absolutnie nie oczekuję tego, że zrobicie to samo. Obserwowanie służy mi zawsze temu, abym bez trudu mogła wracać do blogów, w których coś mi się spodobało - najczęściej Wasz styl albo zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie, Mar.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.