Lista blogów » Starej Lumpeksiary internetowe wywody.

Poślubnie, poweselnie, powrót do szarej rzeczywistości.

Zobacz oryginał
Za moją długą nieobecność przepraszam, mam nadzieję, że ktoś się za mną stęsknił ;)
Aczkolwiek wytłumaczenie mam bardzo solidne, 11 października po raz drugi zostałam żoną tego samego męża, był i ślub w kościele i weselicho. Co tu powiedzieć, był to najpiękniejszy dzień w moim życiu i zdecydowanie był warty tego całego stresu związanego z przygotowaniami. Chciałabym zdać na blogu relację, może coś w stylu porad jak nie wydać fortuny na organizację wesela, a jednocześnie zadowolić wszystkich. Pomyślę. Niestety na zdjęcia będziemy czekać około miesiąca, a dodawanie "ślubnych" postów bez odpowiednich zdjęć (w końcu na blogu pojawią się porządne foty) wydaje mi się bez sensu.
Oczywiście korzystając z wolnych dni przed ślubem nie omieszkałam wybrać się na odstresowujący wypad na lokalne lumpy. Szkoda tylko, że wszystkie fajne (czyli w sumie trzy) szmateksy u mnie w mieście mają towar w ten sam dzień o tej samej godzinie. Bardzo żałuję, że nie opanowałam sztuki teleportacji lub równoczesnego bycia w kilku miejscach, albo czegoś w stylu Hermiony z tym cofaniem czasu. Może obłowiona miliardem perełek do domu nie wróciłam, ale pochwalę się, że udało mi się wyszperać koszulę Burberry. W zasadzie to zauważyłam ją tuż przed samym wyjściem, kiedy jakaś dziewczyna (jaka głupia) ją odwieszała. Dobra, dobra. Wiem, że nie każdy jest takim snobem i patrzy tylko na metki. Ale to było Burberry!
Dzisiejszy wpis trochę bez ładu i składu. Zmierzam już więc ku końcowi. I obiecuję poprawę :)

WP_031290.jpg


WP_031291.jpg


WP_031292.jpg


WP_031293.jpg


WP_031294.jpg


WP_031295.jpg

Spodnie SH 9 zł
Trencz SH 24 zł
Torebka (skóra) SH 16 zł
Sweter SH 15 zł
Buty www.sequinshoes.pl

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.