Lista blogów » Starej Lumpeksiary internetowe wywody.
Plamom mówimy NIE
Zobacz oryginał śr., 13/08/2014 - 12:28Dzisiejszy post poświęcę szeroko rozumianym plamom, oczywiście w kontekście second-handów. Plamy jako największa zmora gospodyń domowych i kobiet, które nie mogąc sobie z jakąś wstrętną i przebrzydłą plamą poradzić zmuszone są do wyrzucenia nawet ulubionej rzeczy (chociaż jakby plama była mało widoczna a człowiek mało wrażliwy na swoim punkcie, to i z taką paradować dumnie ulicami można). Nawet jednak osoby niechętnie poddające się domowym czynnościom (jak ja) wiedzą, że o wiele łatwiej pozbyć się bieżącej, świeżej plamy niż takiej kilkudniowej a nawet kilkumiesięcznej. W lumpeksach ubrań z plamami jest niekończąca się liczba. A oczywiście, ja jako sprzedawca muszę także wiedzieć z których ubrań plama zejdzie, a które nadają się już tylko na szmaty. Ekspertem nie jestem i raczej nie będę, ale babcia koleżanki z mojej szkolnej (i akademickiej) ławy miała sposób na każdą plamę. Dlatego też ja informuję zawsze, że prócz przebarwień nie istnieją plamy niezniszczalne. Jak to już w sklepach bywa (no może nie w takich anonimowych marketach) zawsze uprzejmi klienci i sprzedawcy mogą się tą tajemną wiedzą na temat przeróżnych sposobów na walkę z plamami podzielić.
Porady lumpeksoholiczki w kwestii wybawiania plam:
TŁUSTE PLAMY - plamę natrzeć szarym mydłem i zamoczyć w wodzie z szarym mydłem, nawet na kilka dni. Innym skutecznym detergentem jest płyn do mycia naczyń, którym również plamę polać należy. Jeśli plama jest świeża (czyt. właśnie się upierdoliłam) można posypać ją talkiem lub mąką ziemniaczaną (niepróbowane, źródło KLIK) i strzepnąć po jakimś czasie.
PLAMY Z JEDZENIA ZAWIERAJĄCEGO BARWNIKI - tj ketchup, buraczki, wiśnie. Pamiętacie jak nasze mamy zawsze mówiły, żeby po ubrudzeniu się wiśniami szybko zamoczyć ubrania w zimnej wodzie? Tak, nadal jest to aktualne. Oczywiście, w lumpeksie na ubraniu z plamą w tym rodzaju zimna woda już raczej nie pomoże, ale można spróbować wody utlenionej lub soku z cytryny.
RDZA - niejednokrotnie słyszałam, że rdza już nie zejdzie. A tu proszę, taka niespodzianka, z nią także można walczyć. Pod ubranie podkładamy flanelową szmatkę, a plamę atakujemy kroplami soku z cytryny, następnie pozostawiamy ją tak na 10 minut, później posypujemy solą i wrzucamy do pralki. Autor pomysłu zastrzega także, żeby nie stosować metody do ubrań jedwabnych i wełnianych.
KREW - wbrew pozorom bardzo trudny przeciwnik, i powszechnie krąży opinia jakoby stare plamy z krwi nie schodziły. Moja mama osobiście usunęła taką plamę z mojej letniej spódnicy (która to niezauważona zalegała kilka miesięcy w szafie), poprzez wielokrotne używanie na przemian wybielacza i mydełka niemieckiego i trzykrotnego prania. Można również spróbować natrzeć plamę papką z proszku do prania i mydłem i tak pozostawić na kilka minut. Skuteczny może być także krochmal.
PRZYKLEJONA GUMA DO ŻUCIA - jedynym i słusznym sposobem jest włożenie rzeczy do zamrażalki. Zamarznięta guma będzie znacznie łatwiejsza do usunięcia (szkoda, że nie da się tak zrobić kiedy gumą ma się we włosach :P)
PRZYPALENIE ŻELAZKIEM - może być skuteczne w przypadku tkanin i żółtawym kolorze. Jednak sposób bardzo ciekawy - najpierw nacieramy plamę cebulką, a następnie do wyboru kwasek cytrynowy, roztwór wybielacza bądź mieszanina wody i spirytusu. Po kilku minutach oczywiście nieszczęsny ciuch przepłukać wodą i wrzucić do pralki.
CZERWONE WINO - na bieżąco, przy sposobności polewamy taką plamę białym winem, moczymy w letniej wodzie i wrzucamy do pralki. (nie szkoda białego wina?). Inny sposób mówi, że plamę należy obficie posypać solą i potem po prostu wyprać.
WOSK - sposób wydaje się powszechnie znany ale go także przywołam. Najpierw skrobiemy wosk, kolejnie pamiętajmy o podłożeniu gazety i przeprasowaniu ciepłym żelazkiem. Wosk powinien wsiąknąć w gazetę. Jeśli pozostaną jeszcze jakieś ślady nieumiejętnego posługiwania się świeczkami, można użyć denaturatu lub wody utlenionej z dodatkiem amoniaku.
SMOŁA I PASTA DO BUTÓW - najlepszym rozwiązaniem będzie nasmarowanie plam rozpuszczalnikiem organicznym jak choćby benzyna ekstrakcyjna, dodatkowo plamy ze smoły posmarować później można masełkiem.
ATRAMENT - plamy z atramentu traktujemy mocno :), nacieramy je wacikiem nasączonym spirytusem.
STARE PLAMY PO KAWIE I KAKAO - natrzeć gąbką nasączoną wodą z gliceryną, amoniakiem lub boraksem, po jakimś czasie wypłukać zimną wodą. Plama może nie zejść od razu, dlatego należy powtarzać czynność aż do skutku.
LAKIER DO PAZNOKCI - skutecznym sposobem na pozbycie się go może być użycie terpentyny, acetonu, spirytusu bądź benzyny.
FLUID, PODKŁAD - zmora wszystkich sklepów odzieżowych, w których wytapetowane panny przychodzą przymierzać białe bluzki. W zasadzie taka plama nie wymaga jakiś dodatkowych czynności, aczkolwiek gdy zwykłe pranie okazuje się nieskuteczne, można nacierać ją wacikiem nasączonym spirytusem kosmetycznym lub alkoholem metylowym.
PLEŚŃ - jeśli zdecydujesz się już na rzecz, która brzydko mówiąc zarosła pleśnią, możesz spróbować się jej pozbyć poprzez użycie w stosunku 1:1 mieszanki soku z cytryny i proszku do pieczenia.
PLAMY Z POTU - wielokrotnie ładna bluzka sobie wisi, a tu takie ohydne plamy od potu. Na nie sposób jest jeden - amoniak. W zależności od rodzaju materiału, można wyprać ręcznie w wodzie z domieszką amoniaku ok 1 łyżeczka amoniaku na litr wody (biała bawełna) lub delikatnie pocierać wacikiem nasączonym wodą z amoniakiem w takich samych proporcjach i szybko ubranie wyprać (bawełna kolorowa i materiały syntetyczne). Innym sposobem jest ocet, można polać nim plamy pozostawić na 15 minut i wyprać w proszku.
ODBARWIENIA - ich niestety się nie pozbędziemy. Moim sposobem, na odbarwienia na czarnych ubraniach jest zamalowywanie plam czarnym pisakiem. Jest to wada stała i nieodwracalna.
Czapka - SH Adidas 4 zł
Torebka - SH Diesel 16 zł
Spodnie - SH no name 24 zł
Koszulka - SH DKNY (nowa z metką) 6 zł
Buty - SH Richmond 20 zł
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.









