Piątek trzynastego- pechowy?
Zobacz oryginał pt., 13/01/2017 - 19:48Cały facebook i Instagram zalany piątkiem trzynastego. Gdzie nie pójdę, to słyszę- o nie, piątek trzynastego. Na pewno będę miała pecha! Słyszeliście to? A może sami wypowiadacie takie słowa? Przyznam się Wam szczerze, że póki nie trafiłam dzisiaj na pierwszy tekst z serii "piątek trzynastego", to nawet się nie zorientowałam, że z dzisiejszym dniem wiąże się jakaś wyjątkowość (albo jej brak).
Jaki wpływ na pecha ma piątek trzynastego?
Moc sprawcza słowa No nie oszukujmy się- jeśli przez cały dzień nakręcasz się, że dzisiaj będziesz miał pecha, to tak właśnie będzie. Niektórzy ludzie wierzą, że jak często o czymś myślą, to to do siebie przyciągają. Podejrzewam, że jest w tym trochę prawdy. Ja jednak patrzę na to trochę inaczej. Jeśli przez cały dzień szukasz pecha, to go znajdziesz. Czy w jakikolwiek inny dzień nie zdarza Ci się potłuc kubka, przytrzasnąć ręki drzwiami, wrzucić telefon do kibla, wejść w ścianę, uderzyć się w mały palec u nogi? Mi zdarza się to mniej więcej... codziennie? Może jestem jakaś wyjątkowo pechowa, ale wydaje mi się, że jakbyś się wyjątkowo doszukiwał, to w każdy inny dzień też znajdziesz coś, co można podciągnąć pod pecha. Bo przecież nawet czerwone światło można pod pecha podciągnąć. Mieszkam koło Ronda Solidarności w Łodzi, które nawet ma swój fanpage. Codziennie stoję na czerwonym. Dla chcącego nic trudnego- jak będziesz szukał, to znajdziesz.
A może szczęśliwy? Wszystko zależy od Twojego podejścia. Możesz sprawić, że piątek trzynastego będzie szczęśliwym dniem. Albo chociaż normalnym. Wstań z dobrym nastawieniem i nie nakręcaj się zbędnie. Na początku dnia możesz sobie zafundować pyszne śniadanie, które umili Ci dzień. I odwróć sytuację. Poszukaj szczęścia. To działa analogicznie, jeśli się nakręcisz na to, że to będzie dobry dzień, to znajdziesz powody, żeby uznać, że takim właśnie był. I przy okazję rozwiniesz w sobie wdzięczność, o której sile pisała Ania. Ja dostałam dzisiaj 5 z kolokwium, którego się bałam z przedmiotu, który zdecydowanie mi nie leży, nie było kolejki w bufecie i zdążyłam zjeść obiad w 15 minut przerwy, którą miałam, a na ostatnich zajęciach wypuścili nas wcześniej i nie musiałam stać w najgorszych korkach, wracając do domu. Może jednak da się znaleźć trochę szczęścia? Następny piątek trzynastego już w kwietniu- nie przegap okazji!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.






