Lista blogów » Mix Fashion World

paper book or ebook?

Zobacz oryginał
IMG_6793.JPG

IMG_6791.JPG


Z mojego najbliższego grona znajomych tylko jedna osoba miała i korzystała z czytnika książek mimo tego, że większość osób z którymi spędzam wolny czas bardzo chętnie sięga po jakąś lekturę, kiedy mają chwilę dla siebie. Na uczelni mnóstwo książek czytanych w pdf-ach skłoniło mnie do rozmyślania nad zakupem klasycznego ebook-a. Tak się świetnie złożyło, że dostałam go w prezencie od mojego chłopaka na minione urodziny. Teraz po paru miesiącach solidnego użytkowania jestem wam w stanie przybliżyć po co i na co to urządzenie jest mi teraz niezbędne do dalszej egzystencji. Jako miłośniczka bibliotek (do których nie oszukujmy się chodziłam raz w miesiącu i w nieskończoność przedłużałam terminy oddania) i książki w wersji papierowej (radość z nowego zakupu  w księgarni jest ogromna i ten jej zapach!) broniłam się rękami i nogami przed czytnikami. Myślałam, że odbierają radość z czytania, psują wzrok a do tego mają skomplikowany interfejs i na pewno nie są tak przyjemne w użytkowaniu jak tradycyjna książka. Żyłam w przeogromnym błędzie i ciemnocie. Nic tak nie ułatwiło mi życia w ostatnim czasie jak otrzymanie elektronicznego czytnika książek (poza koreańskimi kosmetykami i maseczkami w płachcie, oczywiście). Posiadam model polskiej marki Inkbook Classic, który odwzorowuje swoją strukturą kartkę papieru, dzięki czemu mój wzrok nie męczy się tak bardzo jakbym czytała z ekranu komputera. Nie emituje światła, nie jest podświetlany co jest plusem i minusem. Nie niszczy wzroku ale równocześnie muszę mieć do czytania stały strumień światła, inaczej poczytane. Mieści ogromną liczbę książek (aktualnie mam na swoim około 30 pozycji a pamięci mam jeszcze mnóstwo, wydawałoby się, że nieskończoność) i ma niesamowicie wydają baterię. Jedne ładowanie wystarcza na tydzień pracy bez przerwy i ja odkąd go mam ładowałam go zaledwie kilka razy. I największy plus tego urządzenia moim zdaniem to jego lekkość i poręczność. Nie zrezygnowałam z tradycyjnych książek. Mam zasadę, która mówi, że tradycyjne wydania czytam w domu w wolnej chwili a w drodze, czy to na uczelnie, do pracy, na spotkanie z przyjaciółką, parudniowy wyjazd zabieram leciutkiego e-booka. Przyjemność z czytania gwarantowana :) A czy wy korzystacie z tego typu urządzeń? 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.