Lista blogów » Emily`s closet

OUTFIT: black&white with boyfriend vest

Zobacz oryginał
SAM_1945.JPG


Koniec moich jesiennych wakacji i pora wracać do codzienności! Przez 3 ostatnie dni po powrocie pracowałam, wiec walizki nadal czekają na rozpakowanie na środku pokoju. W ostatnim poście pisałam Wam o pośpiesznym pakowaniu walizki. Znacie to przeczucie, że czegoś zapomniałyście zabrać? Moje tym razem niestety się sprawdziło. Już w samolocie zdałam sobie sprawę, że zapomniałam spakować kostiumu kąpielowego. Na domiar złego przez pierwsze kilka dni naszego pobytu, w Tunezji obchodzili święta, więc wszystkie sklepy były zamknięte. A po za tym w lokalnych sklepach nie można kupić kostiumu, bo tamtejsze kobiety ich zwyczajnie nie używają (kąpią się w ubraniach!). Dopiero po 4 dniach wybraliśmy się do większego miasta, gdzie, ku wielkiej uldze, znalazłam sklep Etam. Musiałam połączyć górę i dół z dwóch różnych zestawów, bo nie mieli mojego rozmiaru, ale  efekt końcowy wyszedł całkiem fajnie.

Jak na październik, pogoda nas bardzo mile zaskoczyła. Temperatura nie schodziła poniżej 35 stopni, więc opaliłam się, wypoczęłam i niechętnie wracałam do bardzo zimnej już Szwecji. Mam wyrzuty sumienia, że tak zaniedbałam bloga przez ten czas, ale szkoda mi było marnować tak pięknego słońca. Dzisiaj mam dla Was zestaw w bieli i czerni, który miałam na sobie jednego z pierwszych dni wyjazdu. Do szortów i białej bluzki dobrałam czarną kamizelkę o męskim kroju. Ubrania inspirowane męską garderobą są bardzo modne w tym sezonie i mam ochotę na zakup takiej kamizelki jeszcze w jakimś innym kolorze, np. pudrowym różu, bieli, beżu czy szarości, ale niestety nie mogę znaleźć tej idealnej. Może Wam wpadły w oko fajne męskie kamizelki, które mogłybyście mi polecić?

My autumn holidays are over and it's time to come back to everyday life! I've been working for the last 3 days after return, so the suitcases are still waiting in the middle of the room for being unpacked. In the previous post, I wrote about my hurried packing of the suitcase. Do you know the feeling that you've forgotten to take something? Unfortunately, mine turned out to be true this time. While in the aircraft, I realised that I'd forgotten to pack my swimsuit. What's more, for the first few days of our stay, they've been celebrating some religious feast in Tunisia, so all the shops were closed. Apart from that, in local shops it's impossible to buy a swimsuit, because Tunisian women simply don't use them (they swim in clothes!). Only after 4 days, we went to a bigger city, where, to my relief, I found an Etam store. I had to match the top and bottom from two different sets od bikini, because my size wasn't available, but I think the final result was quite cool.

As for October, the weather was quite a surprise for us. The temperature didn't go below 35 degrees, so I got a nice suntan, I relaxed and I didn't feel like coming back to already very cold Sweden. I feel some remorse for neglecting the blog for so long, but it was a pity to lose such a beautiful sun. Today I have for you an outfit in black and white that I was wearing on one of the first days of holidays. I've matched shorts and a white blouse with a black boyfriend vest. Clothes inspired by men's wardrobe are very trendy this season and I'd like to buy a similar vest in another colour like powder pink, white, beige or grey, but unfortunately I can't find a perfect one. Could you recommend my any nice boyfriend vests that drew your attention?

SAM_1949.JPG


SAM_1957.JPG


SAM_1959.JPG


SAM_1971.JPG


SAM_1952.JPG


SAM_1972.JPG


SAM_1978.JPG


SAM_1980.JPG


SAM_1973.JPG
vest MANGO | blouse ZARA | shorts ASOS | high heels ASOS | clutch MANGO | watch MICHAEL KORS

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.