Lista blogów » VamppiV - fashion & makeup

Outfit #91 - Shall never surrender

Zobacz oryginał



Pierwszy naprawdę wolny weekend od bardzo dawna... Siedzę w kuchni z kubkiem herbaty. Nie do końca rozbudzona, rozkoszuję się promieniami słońca wpadającymi przez okno... Grzeję zmęczone całym tygodniem ciało, myśląc o tym jak to dziś nic nie będę robić. Tylko gapić się w przestrzeń. Ewentualnie poczytam. Przyszykuję się do wieczornej imprezy. Ale przysięgam przed sobą, że będę leniuchować.

I wtedy patrzę w telefon. Nowy mail. Zdjęcia od Perfectamente Photography. I rzucam się do komputera, byle tylko je obejrzeć i pokazać Wam. Plany dotyczące całkowitego lenistwa wzięły w łeb.

Ktoś powie, że tak wygląda prawdziwa pasja. Ja się zaśmieję, że to już paranoja. A przynajmniej pracoholizm. Tak kochany!

First free weekend since looooong time... I'm sitting in kitchen with cup of tea in hands. Not totally awakened, to delight in rays of the sun... They heat my tired body, I think that today I will do nothing. Just stare vacantly. Maybe I read any book. Prepare myself for evening party. But I promise myself that I will laze.

And then I look into my smartphone. New mail. Photos from Perfectamente Photography. And I run to computer, to watch them and show them you. Damn! My plans about lazing have gone adrift.

Someone tells that's true passion. I will tell that's paranoic. At least pracoholic. Love it so much!

gothic%2Bgirl%2Bwheelchair.JPG



Moje pierwsze skojarzenie, gdy tak zrobiona spojrzałam w lustro - Dante. Tak, to wredne ciasteczko z kultowej gry Devil May Cry. Choć zawsze byłam fanką Nero (swoją przygodę z serią zaczęłam od części czwartej) to pana Dante także uczuciem obdarzyłam. Ogólnie rzecz biorąc - zestaw, choć w moim odczuciu "codzienny", to kojarzy mi się bardzo z cosplayem. Wszystko chyba wina ogromnego kaptura.

Kaptur to element sukienki, którą dostałam od Queen of Darkness. Im dłużej z nimi współpracuję tym bardziej ich kocham! Tak wystrojona wybrałam się na spotkanie prawie-że-służbowe z jedną z osób tam pracujących - akurat była w Polsce. Mogę powiedzieć tylko tyle: spotkanie przemiłe. I inspirujące niezwykle.

Ale odbiegam od tematu! Kiecka! 

Długo się zastanawiałam czy ją sobie wybrać w ramach pierwszego zamówienia. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Mój styl w stu procentach. Z drugiej jednak strony... fason. Dość dopasowany, a ja jednak takich nie noszę, bo z reguły źle wyglądam. Znajomość swojej sylwetki to podstawa. Konflikt interesów - to mało powiedziane! W końcu jednak - zdecydowałam się. Nic nie ryzykowałam.

I się udało! Kieca leży idealnie (tak sądzę, nieskromnie). Błyszcząca wstawka z przodu robi efekt "wow", a kaptur, cóż mogę powiedzieć - to kaptur. Boski. Tego dnia oczywiście usłyszałam: kaptury to tylko w grach się sprawdzają. Już wiem czemu łażąc tak po mieście prawie namacalnie czułam ciężar broni przy pasie i noży przy ramionach (ach, całe życie chciałam być Rayne - tak, tą z Blood Rayne). Faceci to się jednak nie znają ;)

Ja tu się rozgadałam o sukience (która gra pierwsze skrzypce, nota bene), ale przecież to nie wszystko! 

Sukienka ma odpinane rękawy. Zdecydowanie wolę ją w wersji bez. Jednak mamy zimę - narzutka była konieczna. To czerwone cudo ze skórzanymi rękawami to prezent od Glamour Empire. Przyznam, że gdy mi zaproponowali, bym sobie coś wybrała, trochę się obawiałam. Kwestia: stawiam na jakość, a patrząc na zdjęcia nie byłam pewna czego się spodziewać... Stwierdziłam jednak, że blezer mi się przyda (od dawna polowałam na podobny, ale zawsze miałam pilniejsze wydatki). I wiecie co? Jest naprawdę dobrze uszyty! Materiał ciężki, lejący się. Rękawy z cienkiej ekoskórki, ale bez żadnych rys czy zagnieceń (z czym miałam do czynienia wielokrotnie, nie tylko kupując w Internecie, ale też w sieciówkach). Mnie - zachwyca! Szczególnie w zestawieniu z tą piękną kiecką, hue hue.

O dodatkach pisać chyba nie muszę - jakie są i do czego pasują - każdy widzi. 

Co myślicie o tym zestawie? A o olbrzymich kapturach? Podoba się? Wyszlibyście tak na miasto, czy tylko ja mam takie odchyły? ;) I, na koniec, gracie w gry komputerowe? 


devil%2Bmay%2Bcry%2Bcosplay.JPG



My first association when I looked into mirror - Dante. Yes, this scurvy&lovely guy from iconic game Devil May Cry. Though I always was Nero's fan (my journey with this series I've started from fourth episode), I liked mister Dante, too. In general - outfit, though "daily", reminds me of cosplay. It's because of huge hood, I think.

Hood is part of dress I've get from Queen of Darkness. The longer I cooperate with them, more I love them! So dressed up I went to meet one of working in QoD persons. I can just tell: meeting was very nice. And extremely inspiring.



But I deviate from the subject! Dress!

I was thinking very long time: should I choose it or shouldn't. It was love from since view. My style, totally. But on the other hands... model. Well-fitting, when I'm not wearing something like that. Usually I look bad in skin-tight clothes. It's really important for me to know what looks good/bad on me. Clear conflict of interests! Definitly - I decided to take it. Eventually I nothing risked.

And it's great! Dress looks perfect on me (I think so, immodestly). Shining panel on front makes "wow" effect, and hood... what can I tell - it's hood. Divine! Of course I had to hear something like: hoods looks good only in games! Now I know why I was feeling like I had gun in my hand and heightt of blades in my arms (aw, through all my life I wanted to be Rayne, yes - this one from Blood Rayne). Boys! You don't know everything about outfits, still!

Okey, I am telling about dress, but it's not everything! Next: blazer.

That beautiful red item I've get from Glamour Empire. When they proposed me to choose any gift from their offer, I wasn't confident. Recently is really important for me good quality, but looking on their photos I didn't know what should expect. But I concluded that this blazer will be very useful for me. I was looking for something similar since long time, but I always had more important expenses. And you know... It's very good done! Texture is massive, pourable. Sleeves from thin false leather, but without scratches or creases. For me - looks beautiful! Especially with that awesome dress ;)

About accessories I don't have to write. What it is and for what fits - everybody see.

What do you think about this outfit? And: about huge hoods? Do you like this style? And, at the end, are you playing in computer games? ;)


gothic%2Bcosplay.JPG


polish%2Bgothic%2Bgirl.JPG


gothic%2Boutfit.JPG

nu%2Bgoth%2Bstyle.JPG

polish%2Bnugoth.JPG

gothic%2Bstyle.JPG goth%2Bbless.JPG


Dress: Queen of Darkness || Blazer: Glamour Empire || Shoes: Deichmann || Bag: Deichmann || Ring-red: no name || Earrings: no name || Simple rings: H&M 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.