Ostatni!
Zobacz oryginał pon., 31/12/2012 - 23:30W sumie nie miałam w planach wielkiego świętowania. Nie miałam też na to ochoty. Stąd brak szaleństwa. Sukienka, która jest bardzo, bardzo vintage, brak dodatków. Chciałam, żeby było inaczej, więc zrezygnowałam z butów. Żeby nie było sztywno i normalnie. Można powiedzieć, że w Nowy Rok 'pójdę boso' (to jest ta chwila,kiedy wyobrażam sobie boskiego wokalistę...), na luzie i w dobrym humorze. Znalazłam nawet szampana w modnym kolorze! Leżał sobie i czekał od którychś z moich urodzin, a ja zupełnie o nim zapomniałam. Wpadł mi też w ręce ostatni z zimnych ogni. Zrobiło się na swój sposób klimatycznie. Korki od butelek zaczęły strzelać sporo przed północą. W końcu po co czekać! Trzeba opić to, co mija, żeby z czystym kontem wejść w nowe... Też tak myślicie?
No, a teraz (tradycyjnie) fotorelacja:
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



