Orange
Zobacz oryginał wt., 13/05/2014 - 20:01Dzisiejszy wpis zdecydowanie nie powstałby bez udziału mojej Babci. Mam babciną koszulę- niezmiennie fascynuje mnie to, że przez te wszystkie lata przechodzenia z rąk do rąk w ogóle nie wyblakła. Dzisiaj to raczej rzadkość niestety... Oglądając stare zdjęcia strasznie żałuję, że w babcinej szafie nie zachowało się nic z lat '70 czy '80. Oglądam i podziwiam, jakie perełki Babcia w szafie miała i wszystko to po prostu... wyrzuciła, kiedy wyszło z mody. Ucząc się na cudzym błędzie, staram się chomikować co ciekawsze nabytki w mojej garderobie, ale różnie mi to wychodzi. Z myślę o następnych pokoleniach jednak trzymam pomarańczową koszulę, czy wzorzystą marynarką, albo uroczą sukienkę w kwiatki, w której biegałam jako pięciolatka. Dlatego tak sobie myślę, że chociaż czasami mam problem z upchaniem wszystkiego w szafie (a i tak nigdy nie mam się w co ubrać...), to staram się jak najmniej wyrzucać. Co też dzisiaj wcale nie jest takie proste, bo jakość pozostawia wiele do życzenia.
Ale... w końcu to Babcia miała być bohaterem wpisu. Uwielbiam takie sytuacje, kiedy nagle dzwoni i mówi, że kupiła mi ceglastą szminkę. Już jakiś czas temu podobała jej się w telewizji i stwierdziła, że koniecznie muszę taką mieć. Co prawda nie jest tak bardzo ceglasta, ale szybko ją polubiłam. Ale przede wszystkim chodzi mi o taki gest- prosta sprawa, a tak bardzo cieszy. Babcie właśnie coś takiego mają w sobie, taki siódmy zmysł, który wyczytuje wszystkie twoje marzenia (i zawsze wie, co chcesz właśnie zjeść). Może pora, żebyś Ty odgadł czyjeś myśli i podarował jakiś drobiazg? Tak po prostu, bez okazji.
Prawie bym zapomniała... Sweter też zrobiła Babcia!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



