once upon a time
Zobacz oryginał sob., 05/01/2013 - 16:38
Pewnego razu...czekałam w kolejce do kasy z naręczem ubrań. W jednym ręku ogromna torba, w drugim wspomniane naręcze oraz torby z wcześniejszymi zakupami (tak to już w sezonie poświątecznych wyprzedaży bywa). Dodatkowo usiłowałam odpisać na sms, że za chwilę będę przed wejściem do CH i niech czeka spokojnie. Szczęśliwie wreszcie nadeszła moja kolej. Gdy Pan skończył sumować, wypowiedział kwotę, zapytał czy gotówką czy kartą. Ja, z portfelem w ręku, odpowiedziałam, że kartą. Nastała cisza. Czekam. Nic się nie dzieje. Czas mija, na mnie czekają przed wejściem do galerii, a tu nic. Spojrzałam miło na pana, następnie na terminal. Nic. Zrobiło się niezręcznie. Lekko zniecierpliwiona zaczęłam stukać paznokciami o ladę. Kolejka za mną zaczęła się wydłużać, a tu w dalszym ciągu nic. Spojrzałam więc wymownie na terminal, następnie panu głęboko w oczy i znowu na terminal... I wtedy pan przemówił: "Nie dała pani karty"... :DSzybciutko wręczyłam kartę, wbiłam pin, przejęłam zakupy i uciekłam ze sklepu w popłochu i niesławie ;)Uwielbiam zakupy i moją gapowatość :D
A tak w ogóle to co się dzieje z tą zimą? Czemu nie ma śniegu i lekkiego chociaż mrozu? Czemu nie mogę nosić futrznej czapy i moon boot'ów? Czemu wciąż wieje i pada jakiś taki ni to deszcz ni śnieg. I nawet słońce zza chmur nie chce się przebić. Nie lubię takich sobót jak ta. Jako protest, dzisiejszy post jest nudny jak pogoda za oknem ;)
What happened to the weather?? Why there is no snow and frost outside? I cannot wear my fur cap and moon boots. Instead of beautiful winter there is just wind and rain. And even the sun is hiding behind the clouds all the time. As a protest - today's post is as boring as today's day ;) 





Płaszcz (coat): ZARAButy (boots): VeneziaSpodnie (pants): ZARAGolf (turtleneck sweater): second hand (Vero Moda)Torba (bag): second handSzalik (scarf): H&MKapelusz (hat): H&MPasek (belt): second hand (H&M)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



