Lista blogów » Babeczki na wybiegu!

Omlet ze szpinakiem - zielonym przysmakiem!

Zobacz oryginał
tumblr_mqt0slD1NH1rfwsuqo3_1280.jpg



Pamiętacie Popeye'a? Tak, tak, tego osiłka, który po zjedzeniu puszki szpinaku nabierał niesamowitej siły i energii. Może i w zawoalowany sposób bajka miała przekonać dzieci do jedzenia tego warzywa (które niestety przez długi czas było nieumiejętnie przygotowywane, przez co po prostu nie smakowało nikomu), a może i nie. Czy to teraz ważne? 

Ważne jest to, co szpinak w sobie zawiera i jak go przyrządzić żeby nam smakował. 
Beta-karoten, witamina C i luteina - przeciwutleniacze (okropna nazwa), chronią przed miażdżycą i mają działanie antynowotworowe. Magnez - z nim bóle głowy, czy stres są nam niestraszne. Potas - jest go w szpinaku sporo, wobec czego to doskonały posiłek dla osób z nadciśnieniem (obniża ciśnienie). Szpinak to także źródło niezbędnego nam żelaza (chcecie mieć ładne paznokcie i włosy? No to hop!) Kobiety w ciąży też spokojnie mogą korzystać z zasobów tego warzywa, które bogate jest w kwas foliowy. Jeśli do tego dorzucimy jeszcze witaminę K, odpowiedzialną za krzepliwość krwi, wit. E - ważną dla opóźnienia procesów starzenia oraz B - obniżające cholesterol, to nie wyobrażam sobie, że ktoś się jeszcze waha nad tym, czy warto zajadać szpinak.
No, ale z pustego Salomon nie naleje, trzeba się trochę nagłowić żeby wyszedł pyszny. 

Najlepszy jest świeży, więc korzystać trzeba z tego, kiedy jest na niego sezon. Gdy nie ma, bez obaw możemy sięgać po ten mrożony, tylko patrzmy wtedy uważniej na etykiety i wybierajmy ten w całości, a nie rozdrobniony. Z takich szybki porad: liści nie gotujemy, tylko dusimy, ewentualnie podajemy świeży. Przy duszeniu szpinak zmniejsza swoją objętość. Bardzo. Nadaje się i do sałatek, i do zup, sosów czy deserów.

Razem z moją przyjaciółką Kasią, już jakiś czas temu (i za inspiracją przepisem słynnej Ewy Chodakowskiej) wzięłyśmy na tapetę omlet ze szpinakiem. 

tumblr_mqt0slD1NH1rfwsuqo1_1280.jpg


Składniki:

jajka (wedle uznania i ilości osób, my użyłyśmy chyba 4)
świeży szpinak
czerwona cebula
papryka
pomidory
sól
pieprz
oregano
olej z pestek dyni
można dodać też szynkę, jeśli ktoś preferuje

sos czosnkowy z koperkiem:
małe opakowanie jogurtu naturalnego (może być grecki)
ząbek czosnku
ewentualnie łyżka majonezu
świeży koperek

To danie jest prawdziwą bombą witaminową. Oprócz szpinaku, znajduje się w nim też olej z pestek dyni, który nie jest zbyt częstym gościem na naszych stołach (zapewne z racji ceny - butelka 250ml kosztuje od około 30, do nawet 40-50 złotych). Wiadomo też, że nie zużyjemy takiej ilości dość specyficznego oleju w szybkim czasie. Ale, mądry Polak zawsze znajdzie rozwiązanie! Już kiedyś pisałam Wam o poręcznych saszetkach z olejami Biolevita. W sam raz, żeby zrealizować jakiś specjalny plan kulinarny - saszetka 30ml kosztuje jedyne 3,50zł! A co takiego daje nam olej z pestek dyni?
Przede wszystkim kwasy Omega-6 i witamina E - kolejny "spowalniacz" procesów starzenia. Oprócz tego witamina D, beta-karoten, selen i cynk (dobry dla cery!). Ponadto zawarte w nim składniki zmniejszają ryzyko wystąpienia chorób serca i dobrze wpływają na układ moczowy.
Ważne jest to, że olej z pestek dyni, tłoczony jest na zimno, wobec czego nie traci żadnych wartości odżywczych, a zyskuje pyszny orzechowy smak! Nie wolno go też dlatego podgrzewać. 

Przygotowanie

Najważniejsze - trzeba bardzo, bardzo dokładnie wypłukać liście szpinaku. Przed dodaniem go do omleta można np. poddusić go z odrobiną gałki muszkatołowej, albo użyć prostu świeżego, pokrojonego w paski. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je na sztywno. Powoli dodajemy żółtka z przyprawami. Pomidory i paprykę kroimy na małe kawałki, cebulę siekamy. Wylewamy na patelnię jajka (my użyłyśmy patelni o dużej średnicy, ale lepiej chyba zrobić kilka mniejszych omletów) i chwilę podsmażamy, następnie dodajemy warzywa. Sprawdzamy co jakiś czas jak upieczony jest nasz omlet i w razie potrzeby odwracamy go na drugą stronę. W międzyczasie przygotowujemy sos. Do jogurtu wyciskamy ząbek czosnku, dodajemy trochę pieprzu i soli oraz koperku. Wstawiamy do lodówki. Pozostałą część szpinaku kroimy w paski i "kropimy" olejem z pestek dyni. Do takiej surówki szpinakowej możemy dodać także sera ricotta czy mozarelli. Gotowy omlet kroimy, polewamy sosem i podajemy :) Same pyszności!

tumblr_mqt0slD1NH1rfwsuqo4_1280.jpg

Smacznego!

p.s. Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tym zdrowym wykładem. Jeśli są jakieś błędy to proszę dietetyków o sprostowanie ;)


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.