Lista blogów » Mood Book

Oh, the weather outside is frightful!

Zobacz oryginał

...But the fire is so delightful, 
And since we've no place to go, 
Let it snow, let it snow, let it...

(OPPAN GANGNAM STYLE! :D)

 Święta Bożego Narodzenia to zdecydowanie najbardziej magiczny okres w ciągu całego roku. Jaka szkoda, że właśnie dobiega końca już drugi dzień, jeszcze tylko jutro i trzeba na nie czekać znów prawie cały okrągły rok :( W każdym razie, chociaż bardzo spóźniona, chciałabym życzyć Wam z tej okazji wielu spokojnych i wesołych chwil, dużo uśmiechu, wolnego czasu i odpoczynku, jak najmniej najbardziej nużącej pracy i nauki, a najwięcej takiej, która chociaż męczy, daje możliwość zdobywania nowych doświadczeń i wywoływania nieposkromionej radości i dumy u nas samych (przykładowo wczoraj usiadłam z mikroskopem i oglądałam w powiększeniu wszystko, co nawinęło mi się pod rękę, od pióra Kubusia przez muszki owocówki i listki roślin po rozdwojone włosy i czułam się jakbym dokonała właśnie odkryć godnych co najmniej nagrody Nobla), w razie czego pomocy i wsparcia niezawodnych przyjaciół, rodziny, bliskich i wielu oryginalnych pomysłów na świetne stylówki albo modelinowe ulepki ;) Życzę Wam też, aby nadchodzący nowy rok był jeszcze lepszy (choć przeżyliśmy w obecnym, o ile się nie mylę, już dwa końce świata), aby pozwolił Wam rozwijać skrzydła, a pokonywać wszystkich tych, którzy Wam je podcinają. I przede wszystkim, życzę, może w zasadzie samej sobie, aby ten skromny, dziecinny Mood Book rozwijał się i aby nie zabrakło mi chęci i sił do jego dalszego prowadzenia, a także Was, moich najlepszych Czytelników :)  Nawiasem mówiąc, jutro stuknie blogowi już 9 miesiąc, strasznie się cieszę, że tyle ze mną wytrzymujecie :)
Ale wracając do pozostałej nam końcówki świąt, sama nie wiem co najbardziej w nich kocham: kolędy, pyszne jedzenie, ozdoby, choinkę, prezenty... A właśnie, pochwalcie się, co dostaliście? :D Ja w kilku zdjęciach poniżej chciałabym zaprezentować Wam parę choinkowych nowości w mojej szafce, czyli, jak to określają najbardziej słitaśne blogerki, moje 'nju in':
  5.jpg6.jpg1.jpg11.jpg7.jpg8.jpg9.jpg
Strasznie marzyła mi się taka biżuteria, Święty idealnie trafił w moje gusta (dziękuję, Mamuś! :*). Wszystko zaprezentowane w przepysznej świątecznej scenerii - PIERNIKI! W dodatku jadalne :) Ozdabiałam z Mamą, mniam!
2.jpg

Jako gratis dorzucam Kovu, mojego najprzystojniejszego Mikołaja pod słońcem :D 
Buziaki, miłej końcówki świąt, udanego Sylwestra, chociaż mam nadzieję, że do tego czasu uda mi się coś jeszcze napisać... Jutro idziemy z Mamą na sesję, więc będzie kilka fotek do wrzucenia :) A w czwartek wbijamy do Rzeszowa, już nie mogę się doczekać! Trzymajcie się!
10.jpg4.jpg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.