Lista blogów » Paulijaszyje

O spódniczce, której nigdy nie wyrzucę

Zobacz oryginał
4_1.jpg


Zapewne każda z nas ma w szafie kilka ubrań, które są dla nas szczególnie ważne i wiemy, że nigdy się ich nie pozbędziemy. Robiąc porządek w szafie natknęłam się na elegancką spódniczkę w pepitkę. Jestem w stu procentach pewna, że mogę ją zaliczyć do grona ubrań: "Broń Boże nie wyrzuć tego!". Oczywiście jak wiele unikatowych części garderoby, kupiłam ją w lumpeksie. Kupiłam ją będąc jeszcze w liceum. Wtedy była na mnie trochę zbyt poważna, ale i tak chciałam już ją mieć. Według mnie ta spódniczka ma to COŚ w sobie. Klasyczna pepitka, tkanina z dużą ilością wełny oraz ciekawy krój są dla mnie wystarczającym argumentem do trzymania tej spódniczki przez wieczność :).

W takiej spódniczce zawsze będzie wyglądać się elegancko i w stylowo. Jest to super koło ratunkowe na większe okazje, kiedy to w ostatniej chwili okazuje się, że nie mamy co na siebie włożyć.

Ps. Wiele ubrań kupionych w sh z dobrej jakości materiałów nie można prać. Czasem szkoda nam pieniędzy na czyszczenie spódniczki kupionej za 5 zł, bo koszt czyszczenia wyniesie więcej od samej spódniczki. Co wtedy zrobić? Ja zawsze takie ubrania piorę ręcznie w letniej wodzie w szamponie. Szampon jest delikatniejszy od płynów do prania, więc są większe szanse na udane pranie. Mi jeszcze nigdy ubrania się nie zniekształciły po takim praniu ;).

1_1.jpg


7_1.jpg


3_1.jpg


5_1.jpg


2_1.jpg


Mam na sobie: spódniczka, sweter- sh, płaszczyk, szalik - H&M, buty - Stradivarius, bransoletka - PanKos

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.