Lista blogów » babooshki

O fotografii słów parę, czyli katharsis.

Zobacz oryginał

"Tu stoi twoja Marylin Monroe,
Tu czeka cię Brigitte Bardot.
Przy mnie się czujesz jak Belmondo
I łasisz się do nóg jak kot.
Ja ci dodaję wiatru w plecy
I fale prujesz, jak żaglowiec.
Przy mnie się urżniesz i wyleczysz
Czy to nie miłe? ... No sam powiedz..."




DSC_0011.JPG


Jestem ciekawa jak podobają Wam się 'stare' włosy Kejt i zdjęcia , na których ją uwieczniłam ?

Jest na nich prawdziwą gwiazdą, divą, kusicielką...jednym słowem - kobietą! Wcale nie chcę tu nawiązywać do tematyki (poruszanej niedawno) zołzowatości, czy niedostępności, a chodzi mi raczej o dostrzeżenie i docenienie mocy fotografii, która dla mnie osobiście jest niesamowitym źródłem możliwości, ekspresji, przyjemności, a może być również źródłem swego rodzaju terapii.
Nie pozbawiając swych walorów fotografii 'okolicznościowej' czy ' dokumentalnej' skupiłabym się jednak na jej bardziej artystycznej formie, a w szczególności na fotografii portretowej i fotografii mody. Takiej też z resztą głównie poświęcam swój czas.


DSC_0004f.jpg


Zamknąć w obrazie osobę. Historię. Emocje. Zmysłowość. Duszę ! Pytanie - czyją ? Odpowiedzieć można dwojako : każdą i żadną. Naszą i nie naszą. O ile naszą , możemy spytać czy w pełni? Kiedy jednak postanowimy się wcielić w inną postać, wykreować nową osobowość, co za tym idzie emocjonalność, pole popisu pozostaje nieograniczone. Możemy robić z nią co tylko zechcemy. Wprawiać się w różnorodne stany, wyobrażać inną tożsamość. Co zyskujemy i co nam to daje, że tak bardzo wydaje się 'fajne'? Zastanówmy się może wcześniej, czy i w jakich sytuacjach w życiu, możemy bezkarnie szarżować emocjami, dowolnie je wyzwalać?



DSC_0030.JPG


Musimy przyznać, że codzienność wymaga od nas pewnej powściągliwości. Nie rozśmiejemy się w głos idąc ulicą, ani nie krzykniemy w złości i z przytupem, że jesteśmy wściekli , bo coś nas właśnie zdenerwowało i choć zdarzają się takie sytuacje, to jesteśmy skłonni uważać je raczej za przejawy szaleństwa niż normalności. Tak jest poukładana ta nasza rzeczywistość społeczna, że nie pozwala się nam otworzyć. Może piszę brednie? Niech mnie ktoś poprawi. Uważam jednak , że tak jest.
Konkludując - fotografia nas nie ogranicza i porównałabym ją w tym wypadku do teatru
(z podkreśleniem jego oczywistej wyższości), na którym się właściwie opiera.
Z całą pewnością odgrywa się jakaś sztuka, jest aktor, który ją przedstawia i reżyser - czyli fotograf.


DSC_0035.JPG


Człowiek potrzebuje chwili nieskrępowania i wyzwolenia emocjonalnego. Kiedy stoi przed obiektywem,  z całym wachlarzem masek, rekwizytów i kostiumów, niczym aktor, może wejść w zupełnie inną sferę życia, porzucając dotychczasowe pole przeżyć, stanów i rozterek. Napisałam, że fotografia jest źródłem wielu możliwości i muszę dodać, że są one efektem pracy z wyobraźnią. Kolejną zaletą więc jest wyzwolenie kreatywności - możemy być kim chcemy.


DSC_0040.JPG


DSC_0043.JPG


Poleciłabym wszystkim 'zabawę' w fotografię, wyżej skupiłam się na jej przedmiocie, osobie fotografowanej, chcąc zwrócić uwagę na niesamowitą przygodę , jaką jest pozowanie do zdjęć. Za każdym razem kiedy mam okazję uwieczniać kogoś na fotografiach , widzę jaka radość i satysfakcja maluje się na jego twarzy, ile przyjemności i odetchnienia mu to sprawia.
Jest odskocznią od codzienności, wyzwaniem, nowym doświadczeniem, rozrywką , spełnieniem jakiejś tęsknoty, zachcianki....

Co z reżyserem? Tak wyszło, że fotograf został pominięty w moich przemyśleniach, ale to oczywiste, że robienie czegoś co jest naszą pasją, wszelkie satysfakcjonujące tworzenie, sprawia największą radość i nie trzeba tego jakoś specjalnie oznajmiać. Fotografia jest dla mnie tworzeniem i sztuką, która pozwala kreować światy i zamykać je w magicznych prostokątach.



DSC_0018kghkgg.jpg


DSC_0081.JPG



DSC_0031.JPG



Bez+nazwy+1dig.jpg




DSC_0068f.jpg



Zaloguj się, żeby dodać komentarz.