Lista blogów » Lumpexoholiczka

NOWOROCZNE POSTANOWIENIA NA 2015 || MAJĄ SENS?

Zobacz oryginał
Robicie noworoczne postanowienia? 

Ja pierwszy raz podeszłam do tego "na serio" rok temu, kiedy opublikowałam ten wpis, z listą kilkunastu planów / marzeń na kolejny rok. Przyznam, że od tego czasu ani razu do niego nie wróciłam i czytając go teraz jestem... zaskoczona! I to pozytywnie. Bo z kilkoma punktami całkiem dobrze sobie poradziłam (np. 2, 4, 6, 17), a jeszcze inne przeszły moje najśmielsze oczekiwania (9 czy 16).

Jest też oczywiście kilka punktów, które się nie spełniły, ale wiecie, jak to mówią. Co się odwlecze... Dlatego przekładam je na nadchodzący rok, bo ani deski surfingowej, ani kolejnego górskiego szczytu tak łatwo nie odpuszczę. Trzymajcie kciuki, żeby się udało! W końcu tylko, kiedy pokonujemy własne słabości i próbujemy osiągnąć cele cała reszta nabiera sensu. :)  

Dziewczyny, wszystkiego najlepszego w 2015 roku!!! A skoro mowa o noworocznych planach to życzę Wam ich spełnienia. Łapcie swoje marzenia! Nawet jeśli wydają się nieosiągalne i lekko przerażające. Cieszcie się z każdego najmniejszego sukcesu i nagradzajcie się, gdy osiągniecie jakiś cel. :)


Moja zaktualizowana lista postanowień poniżej, a jakie Wy macie plany na 2015? 

xxx.jpg





1. Wdrapać się na szczyt - wakacyjne wojaże obudziły głód wędrówki. Byle dalej. Byle wyżej. 

2. Pojechać do kraju, w którym jeszcze nigdy nie byłam - to jest tzw. punkt constans, ale marzę, bardzo marzę o... Nowym Jorku (a wszystko przez książkę, którą właśnie czytam).

3. Niczego nie żałować i mądrze wybierać - jeden banał musi być. ;)  

4. Brać regularnie udział w biegach ulicznych - swój debiut planuję w Biegu Niepodległości, ale może uda się szybciej. Trzymajcie kciuki, bo zakochałam się w bieganiu na dobre i mam zamiar tą miłością zarazić też Was. :) A w ogóle to po nocach śni mi się, że biegnę w maratonie! Oby pewnego dnia...

5. Napić się Porto w Porto.

6. Wystąpić przed dużą grupą osób... i się nie zbłaźnić - to w ramach pokonania konsternacji, która dopada mnie przy publicznych wystąpieniach. Pozwólcie, że nie rozwinę tematu.  

7. Spróbować swoich sił na desce surfingowej - albo innym tego typu diabelstwie. 

8. Kupić mieszkanie - w końcu!

9. Zjeść coś, czego jeszcze nigdy nie próbowałam - np. anona, najlepiej w pakiecie z espadą i pieczonym bananem oraz ponchą na popitkę.

10. Mie
ć więcej czasu na czytanie książek.

11. Pojechać na Burning Mana. 

12. Założyć konto na stronie couchsurfingowej - ha! ale to nie wszystko, przede wszystkim zaprosić i być zaproszoną.

13. Wcześniej wstawać (chyba, że znacie jakiś inny sposób na rozciągnięcie doby?)

14. Blogować - trochę w inny sposób niż to tej pory. Mam w planach kilka zmian, część z nich niech zostanie małą tajemnicą. Powiem tylko, że będzie więcej tego co jakiś czas temu totalnie mną zawładnęło, czyli sportu i zdrowego odżywiania. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. :)

 
Szczęśliwego Nowego Roku! :)



Ściskam
Asia


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.