Lista blogów » LubięCzerń
Nowości kosmetyczne.
Zobacz oryginał śr., 07/10/2015 - 21:43Ostatnio na mojej półce kosmetycznej znalazło się kilka nowości. Jest coś do włosów, coś do pielęgnacji twarzy i coś do makijażu. Jeśli jesteście ciekawi mojego pierwszego wrażenia, to zapraszam do lektury! :)
Jestem włosomaniaczką już od kilku lat, ale (wstyd się przyznać!) nigdy wcześniej nie miałam żadnej odżywki Kallos. Zdecydowałam się na wersję bananową, która pięknie pachnie i działa całkiem przyzwoicie. Nawilża moje włosy, ułatwia rozczesywanie i sprawia, że kosmyki ładnie błyszczą. Mam nadzieję, że zauważę też jakieś efekty odżywiające, ale na to trzeba trochę poczekać.
Wraz z koleżankami z pracy złożyłyśmy zamówienie na stronie www.paatal.pl, ja zamówiłam tylko podkład. Cena była bardzo korzystna, w porównaniu do cen w drogerii, natomiast nie jestem do końca przekonana do Bourjois 123 perfect... mam skórę mieszaną, błyszczącą się w strefie T i suchą na policzkach, dlatego wybrałam tę wersję, a nie Healthy Mix. Wprawdzie podkład ma ładny kolor i wykończenie, jednak nieco mi przesusza skórę i nie jest specjalnie trwały. Mam też małe trudności z rozprowadzeniem go palcami, więc wolę używać w tym wypadku pędzla typu flat top.
Róż z Bikor wygrałam w konkursie u Kadiczka. Użyłam go dopiero dwa razy, ale bardzo mi się spodobał. Kolor jest delikatny, można budować jego intensywność. Róż jest pełen rozświetlających drobinek, więc nie używam już rozświetlacza. Można nim zarumienić policzki, albo lekko wymodelować buzię, do tego pachnie bardzo ładnie! Myślę, że się polubimy ;)
Moja cera ostatnio znielubiła krem z Natura Siberica, stał się nieco dla niej za tłusty, więc po skończeniu opakowania rozglądałam się za czymś nowym. Krem Lass kupiłam stacjonarnie we Wrocławiu i namówiła mnie na niego właścicielka sklepu. Kosztował 14 zł za 50 g i uważam, że to bardzo korzystna opcja. Jest to lekki, nietłusty produkt, który dobrze się wchłania, nawilża i koi skórę. Jest pełen naturalnych składników, które zawierają również filtry UV - krem wypada na ok UV10-15, co na pewno nie będzie odpowiadało maniaczkom blokerów, ale myślę, że na takie pochmurne dni jest w sam raz. Zwłaszcza, że uczucie, jakie pozostawia na skórze jest wyjątkowo przyjemne. Pachnie bardzo ładnie, kremowo i mydlano. Skład możecie sprawdzić choćby tu: KLIK.
Ostatnia, ale zupełnie nie najgorsza, jest maskara Multi Action z Essence. Od kiedy więcej czasu spędzam we Wrocławiu, mam lepszy dostęp do tej marki, bo wcześniej używałam tylko ich kredki do brwi. Ten tusz kupiłam za 5,99 na promocji i nie spodziewałam się po nim za wiele. Okazało się, że to bardzo dobry produkt, efekt jaki mogę nim osiągnąć jest podobny do maskar za 50 zł, których zdarzało mi się używać. Ma jednak jedną wadę - pod koniec dnia nieco się kruszy, jednak za niecałe sześć złotych nie mam z tego powodu zbyt wielkiego żalu do Essence. Szczoteczka jest klasyczna, takie lubię najbardziej. Tusz ładnie rozdziela rzęsy, podkręca je lekko i wydłuża. Ja jestem z niego bardzo zadowolona! Proszę was o polecenie mi jakichś produktów z Essence i może Catrice, skoro teraz mogę je kupić bez trudu :)
Macie któryś z tych kosmetyków? Co o nich myślicie?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



