Nobody's business
Zobacz oryginał wt., 27/11/2012 - 19:13
Powoli dobijamy do 900 obserwatorów co jest dla mnie przeogromną liczbą. Dwa lata temu, kiedy zakładałam tego bloga, nie miałam pojęcia, że dziś będzie on odwiedzany przez tyle ludzi. To dla mnie ogromny sukces, a świadomość, że przybywa Was tu coraz to więcej dodaje mi siły do dalszego działania. Bardzo Wam dziękuję, że postanowiliście towarzyszyć mi w tym blogowym świecie.
Dzisiejsza notka zawiera zdjęcia jeszcze za czasów ciepłych, jesiennych dni, które wykorzystałam z siostrą na zrobienie mnóstwa zdjęć. Zdjęcia pod pewnym względem są odważniejsze niż te, które jak dotąd widzieliście. Mam tu na myśli oczywiście ubiór. Lubię oryginalne ciuchy i kiedy mam okazję nabyć coś ciekawego, nie waham się ani chwili. Tak też było z jeansową, ćwiekowaną kurtką, która od razu mi się spodobała. Jest inna, oryginalna, wytarta, szersza, bardziej męska i z dodatkiem modnych obecnie ćwieków. Ze względu na jej fason ciężko było dobrać do niej coś co będzie wyglądać inaczej i oryginalnie bo wiecie, że nie lubię pokazywać tu nudnych zdjęć z nudnymi stylizacjami. Postawiłam na coś, co może niektórym z Was się nie spodobać - koronka, obcisłe legginsy, buty na przewysokim obcasie oraz czerwono różowe dodatki w postaci chusty oraz ostrej szminki na ustach. Rzadko kiedy maluję usta na mocniejsze kolory, ale do tego outfitu pasowało mi to idealnie. Zestaw miał być trochę niegrzeczny no i wiadomo... kobiecy. Pogoda była wtedy przecudowna, słońce grzało więc robienie zdjęć było naprawdę przyjemne.
Co chciałam jeszcze dodać..
Do wszystkich anonimów-hejterów, którzy zaraz wyleją tu swoje żale, tak - wdzięczę się do obiektywu i wypinam (chociaż nie mam czego no nie?) - bo mam takie prawo! Wasze opinie naprawdę da się wyrazić w bardziej kulturalny sposób niż 'Wyglądasz jak dzi*ka!' (choć jeśli dzi*ki się tak ubierają to naprawdę mają dobry gust ;)). Oraz jeśli chodzi o kwestię legginsów, które przez większość nie są uważane za spodnie - ja uważam, że nie ma nic złego w noszeniu ich bez przykrywania pupy ale warunkiem jest jednak to, by były one grube, nieprześwitujące a tyłek nie wylewał się na wszystkie strony. Ja nie mam tego problemu i mogę śmigać w legginsach kiedy tylko chcę, co więcej bardzo je lubię i chciałabym, abyście nie krytykowali mnie za to w jaki sposób je noszę. Jednocześnie szanuję Wasze zdania :).














kurtka - Romwe | legginsy - Zara | koronkowy top - TK Maxx | chustka - New Yorker
buty - Stylowe Buty | okulary - H&M
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




