Lista blogów » Qamille

By niejadek zjadł ... owoce i warzywa

Zobacz oryginał

DSC_0994-1.jpg


Czy któraś/któryś z Was spotkał się z oporem podczas rozszerzania diety? Ja tak. Nie chodziło nawet o łyżeczkę, ale o niekóre warzywa i owoce. Jak sobie poradziłam? 

DSC_0992-1.jpg

Kiedy po raz enty było plucie brokułem, pasternakiem czy malinami stwierdziłam, że ohooo nie lubi. Podobno musi spróbować 7-8 razy nowej rzeczy aby ją zaakceptować lub ewidetnie odrzucić. Przy 4 razie stwierdziłam, że połącze warzywa i owoce z Enfamilem Premium 2, mlekiem które pije na codzień. I tak oto mieszałam warzywa i owoce z mlekiem.

DSC_0995-1.jpg


DSC_0996-1.jpg


Zaczęłam od mleka o smaku... czyli więcej mleka mniej dodatków. Później zwiększałam ilość warzyw, a mniej było Enfamilu. Po kilku dniach zjadał warzywo bez mleka. Okazało się, że pasternaku z mlekiem też nie zaakceptował, natomiast brokuł jak najbardziej. Ostatnio kupiłam słoiczek - rosołek drobiowo - wołowy - i o dziwo zjadł, choć by w nim pasternak. Także polecam Wam wypróbować sposób "na mleko". U nas okazał się strzałem w dziesiątkę.

DSC_0998-1.jpg

DSC_1003-1.jpg


DSC_1000-1.jpg


Jeśli chodzi o owoce, to temat nie był prosty. Zaczeliśmy rozszerzać dietę od warzyw, bo niby dzieciom łatwiej je zaakceptować bo nie znają słodkiego smaku owoców. Jakież było moje zdziwienie gdy otwieram słoiczek, podaję łyżeczką przepyszne gruszki z bananami a on sie krzywi i pluje. Myśle sobie hmm... ok, nowy smak jutro powtórzymy. I co? to samo! Cyrk trwał pawie 2 tygodnie. Wojtek pokochał warzywa, a na owoce reagował głosną dezaprobatą. 


DSC_1013-1.jpg


Także stwierdziłam, że spróbujemy metody "na mleko" i tym razem. Rozrobiłam Enfamil 2 w butelce, dodałam łyżkę owoców (banany z jabłkami), wstrząsnełam i podałam przez smoka. O dziwo wciągnął cała butle. Czyli metoda działa. Później próbowałam jak w przypadku warzyw, od mleka z dodatkiem owoców do owoców z dodatkiem mleka aż wkońcu przestaliśmy dodawać mleko. Choć Wojtek lubi jeszcze shake Enfamil 2 + owoce podawany butelką, to staram się podawać raczej taką mieszankę łyżeczką np. w formie kaszki ryżowej, chyba, że jesteśmy po szczepieniu albo mamy gorszy okres z apetytem to wtedy ulegam i robie shake, żeby coś zjadł. 

DSC_1005-1.jpg


DSC_1009-1.jpg


Szczerze trochę się boję jak przejdziemy na jedzenie z grudkami, czy zaakceptuje czy nie. A jeśli nie to jak go przekonać? Macie jakieś sposoby?

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.