Lista blogów » ViolettaZ
Wydanie "Szycie krok po kroku" 1/2014 uważam za jedno z lepszych, czego dowodem jest uszyta już trzecia rzecz z tego numeru. Wcześniej uszyłam bluzę (link do posta) oraz spódnicę (link do posta) i pewnie na tym nie poprzestanę ;)
Nie lubię nap
Zobacz oryginał ndz., 16/08/2015 - 22:25Hura!!! W końcu widać kres morderczych upałów :) Szyliście coś w ostatnim czasie, bo ja z ledwością skończyłam tylko tą tutaj sukienkę. Gdyby nie chęć ubrania jej na kolację z okazji 2 rocznicy ślubu, to w połowie szycia bym odpuściła i w cale nie z powodu trudności wykonania, bo to łatwy model (pomijając napy), a z powodu właśnie upałów. Moja pracownia mieści się na poddaszu, w zimie nie mogłam jej nagrzać, latem za to jest tam jak w piekarniku, gdy temperatura przekracza 30 stopni po prostu trzeba się ewakuować. W pocie czoła, robiąc ciągłe przerwy uszyłam sukienkę w 2 dni, w normalnych warunkach można ją uszyć w jedno popołudnie. Wykrój ma dobre wymiary, nie ma tu żadnych niezrozumiałych instrukcji, niemal żadnych niespodzianek. Dodatkowy plus to małe zużycie materiału. Problemem były dla mnie napy, to zdecydowanie robota dla faceta. Pierwsze napy zaczęłam przybijać jeszcze w pracowni ale robiłam tym tyle hałasu i niestety bez efektu (za mało siły by je odpowiednio nabić), że przeniosłam się z tym do domu, by ostatecznie poprosić męża o pomoc. Nie wiem czy jeszcze kiedyś się na tą formę zapięcia zdecyduję, skoro nie mogę ich sama zamontować to już wolę guziki.
Wykrój to model 2D z "Szycia krok po kroku" 1/2014.
Pewnie już zauważyliście że nabiłam napy w nieco innym porządku niż przedstawia to rysunek. 4 napy na gorsecie są dobre może dla modelek bez biustu (bez urazy), mój jest dosyć mały a i tak gorset się nieładnie rozchodził, dlatego przybiłam (ręką męża;) ich więcej, za to na dolnej części ograniczyłam ich liczbę.
Dostosowując wykrój do siebie, skróciłam nieco długość spódnicy, trochę ją też zwęziłam po bokach (od kieszeni w dół). Ramiączka regulowałam chyba 10 razy, idealne zajęcie by poćwiczyć cierpliwość ;)
Sukienkę skończyłam na czas, świetnie się w niej czuję i podoba się mężowi, to się nazywa szczęśliwe zakończenie :) Długość jest odpowiednia do każdej figury i wieku, spokojnie będę ją mogła założyć na kolejne rocznice, nawet za 5-10 lat :) Lubię tworzyć rzeczy na specjalne okazje, bo za każdym razem gdy wyciągam je z szafy przywołują wyjątkowe chwile, tak, jestem sentymentalna :)
sukienka - ViolettaZ; buty - Mohito; torebka - Cropp; okulary - House; bransoletka - PracowniaPełnaInspiracji
Wydanie "Szycie krok po kroku" 1/2014 uważam za jedno z lepszych, czego dowodem jest uszyta już trzecia rzecz z tego numeru. Wcześniej uszyłam bluzę (link do posta) oraz spódnicę (link do posta) i pewnie na tym nie poprzestanę ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.













