Lista blogów » Corba Style
Niczego nie żałuję
Zobacz oryginał sob., 28/02/2015 - 18:05Dwa tygodnie temu podjęłam trudną decyzję. Trudną, ale właściwą. Powiedziałam Mariuszowi, że zostaję w firmie do końca lutego i odchodzę. Dlaczego wiem, że podjęłam dobrą decyzję? Bo normalny szef zapytałby dlaczego, byłby zaskoczony. A on? Nawet się nie zdziwił. Obawiam się, że sam chciał do tego doprowadzić, bym zwolniła się w końcu sama. W tygodniu poprzedzającym moją decyzję zdarzyło się wiele nieprzyjemnych rzeczy. Nie tylko ze strony szefa. Miałam po prostu dość braku organizacji i współpracy między pracownikami. Jestem osobą uporządkowaną i nienawidzę, gdy ktoś psuje ten porządek. A, gdy usłyszy się od szefa "to może Pani sobie iść do domu" to miarka się przebiera. To, że zostałam tego dnia w pracy zawdzięczam tylko koleżance, która przemówiła mi do rozsądku. Jestem spokojną osobą, ale w takich sytuacjach zwycięża temperament i wychodzę trzaskając drzwiami. Nie byłabym jednak wtedy lepsza od Mariusza, który często się tak zachowuje po kłótni z ojcem czyli naszym szefem. Byłabym taka sama. Zagryzłam więc zęby i nic nie powiedziałam tylko do końca dnia próbowałam się dodzwonić do Francji (to o to się pokłóciliśmy) choć wiedziałam, że to bezcelowe bo nasz dostawca nas olewa i od początku mieliśmy problem z kobietą tam pracującą. Zostawiłam jej z dziesięć wiadomości na sekretarce i nadal się nie odezwała. Gdy odmówiłam dzwonienia po raz kolejny, wtedy właśnie usłyszałam, że mam sobie pójść do domu skoro nie chcę pracować. Dobre ;)
Nie był to jedyny powód mojej rezygnacji. Złożyło się na nią wiele większych i mniejszych incydentów. Wieczny ziąb w biurze i krzywe spojrzenie Mariusza, gdy włączam dodatkowy grzejnik narażając firmę na koszty. Traktowanie mnie jak piątego koła u wozu odkąd Mariolka wróciła z macierzyńskiego i robi za pseudo handlowca objeżdżając okoliczne restauracje z próbkami podczas, gdy my nie nadążamy z obsługą starych klientów. Bzdurne zadania i załatwianie prywatnych spraw Mariusza zamiast robienie czegoś konkretnego. I ten wieczny brak porozumienia między pracownikami biurowymi, a tymi z produkcji. Mogę odpowiadać za błędy, ale tylko własne. Zbyt wiele razy musiałam wysłuchiwać od klientów przez telefon skarg, że zapłacili, a nie ma towaru. I nie mogę powiedzieć, że magazynier źle sprawdził, albo, że konfekcjonerzy wzięli bazylię do produkcji choć była zarezerwowana na odsprzedaż. Nie mogę pracować w takim chaosie. Nie za tak śmieszne pieniądze.
Wczoraj dziewczyny zaprosiły mnie po pracy na kawę. Świetnie się gadało. Siedziałyśmy niczego nieświadome godzinę po zamknięciu lokalu bo właścicielce głupio było nas wyrzucić. Dostałam od koleżanek piękny srebrny wisiorek.
Jest mi przykro bo spotkałam na prawdę fajne osoby. I dobrze jest mieć coś pewnego, a nie być znowu żółtodziobem w innej firmie. Wiem, że to samolubne odchodzić z pracy nie mając nic w zanadrzu. Nie chcę być na niczyim utrzymaniu dlatego cieszę się, że odkładałam sobie zawsze część wypłaty. Z drugiej strony taki tydzień w domu dobrze mi zrobi. Trochę odpocznę, na spokojnie poszukam nowej pracy. Nic na siłę. Nie chcę się znowu wpakować w takie bagno.
Póki co. Niczego nie żałuję :)
Moja wyprawka na pożegnanie :) 
Dostałam od koleżanek prezent na pożegnanie :)
Latte truskawkowe 
Wczoraj dziewczyny zaprosiły mnie po pracy na kawę. Świetnie się gadało. Siedziałyśmy niczego nieświadome godzinę po zamknięciu lokalu bo właścicielce głupio było nas wyrzucić. Dostałam od koleżanek piękny srebrny wisiorek.
Jest mi przykro bo spotkałam na prawdę fajne osoby. I dobrze jest mieć coś pewnego, a nie być znowu żółtodziobem w innej firmie. Wiem, że to samolubne odchodzić z pracy nie mając nic w zanadrzu. Nie chcę być na niczyim utrzymaniu dlatego cieszę się, że odkładałam sobie zawsze część wypłaty. Z drugiej strony taki tydzień w domu dobrze mi zrobi. Trochę odpocznę, na spokojnie poszukam nowej pracy. Nic na siłę. Nie chcę się znowu wpakować w takie bagno.
Póki co. Niczego nie żałuję :)
Moja wyprawka na pożegnanie :) 
Dostałam od koleżanek prezent na pożegnanie :)
Latte truskawkowe 
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




