Lista blogów » Amour-15
Nigdy nie byłam fanką pędzli języczkowych - o ile te w mniejszej wersji zdarza mi się używać do korektora (chociaż mega sporadycznie to się zdarza), tak te duże do podkładu zazwyczaj omijałam szerokim łukiem. Aż w końcu przyszła do mnie paczka z Nanshy, a w niej znalazłam taki właśnie pędzel. Początkowo miałam przeznaczyć go do maseczek, ale ostatecznie dałam mu szansę. O efektach mojego testowania możecie poczytać w dalszej części wpisu.
NANSHY FOUNDATION - PĘDZEL DO PODKŁADU
Zobacz oryginał pon., 18/07/2016 - 13:47Nigdy nie byłam fanką pędzli języczkowych - o ile te w mniejszej wersji zdarza mi się używać do korektora (chociaż mega sporadycznie to się zdarza), tak te duże do podkładu zazwyczaj omijałam szerokim łukiem. Aż w końcu przyszła do mnie paczka z Nanshy, a w niej znalazłam taki właśnie pędzel. Początkowo miałam przeznaczyć go do maseczek, ale ostatecznie dałam mu szansę. O efektach mojego testowania możecie poczytać w dalszej części wpisu.
DLACZEGO WZBRANIAŁAM SIĘ PRZED TEGO TYPU PĘDZLAMI?
Zawsze miałam wrażenie, że takie pędzle zostawiają smugi, nierównomiernie rozprowadzają podkład i ogólnie są beznadziejne. Wydawało mi się, że będą one sztywne i nieprzyjemne dla skóry.
JAK JEST NAPRAWDĘ?
Żadnych smug nie zaobserwowałam, a testowałam go z różnymi typami podkładów. Nie dawałam mu żadnych forów - rozpoczęłam od tych najbardziej kremowych po te najbardziej lejące i praktycznie za każdym razem dawał radę. Do tego włosie okazało się bardzo miękkie, a dodatkową zaletą jest to, że nie pochłania praktycznie wcale podkładu.
Jak już wyżej wspomniałam testowałam go przy różnych rodzajach podkładu. Zacznijmy od Kobo Ideal Cover Make Up czyli podkładu w kremie z którym pędzel poradził sobie najgorzej, chociaż nadal dobrze - jedynie przy tym produkcie można było zaobserwować ewentualne niedociągnięcia, ale wynika to raczej z konsystencji podkładu - żadnym pędzlem nie uzyskałam idealnego efektu.
Przy podkładach gęstych ale płynnych sprawdzał się najlepiej. Dobrze pracuje np. z Vichy Dermablend, bazą-fluidem z Casmere czy podkładem Catrice All Matt plus(podaję tylko przykłady produktów). Najchętniej stosuję go właśnie do takiej gęstawej konsystencji. Pokład wygląda wtedy bardzo korzystnie i zostaje na maksa wykorzystany - zauważyłam, że zużywam znacznie mniej produktu niż podczas innej aplikacji.
Używałam go też do tych typowo lejących podkładów, np. Loreal True Match, Rimmel Match Perfection czy Bourjois Healthy Mix. W tym przypadku rozprowadzanie podkładu szło mi nadal sprawnie, ale musiałam się przyłożyć żeby uzyskać idealne dla mnie krycie.
Nie wpłynął też negatywnie na krycie podkładu z Este Lauder Double Wear czy Anti Blemish Solution z Clinique za co wielki plus, bo przy tych podkładach aplikacja np. gąbeczką powodowała pogorszenie jakości.
Pędzel stał się moim hitem! Nie sądziłam, że tak się stanie, a tu proszę taka przyjemna niespodzianka. Sięgam po niego teraz praktycznie codziennie. Dużą zaletą jest też mycie tego pędzla - idzie to niesamowicie sprawnie, a włosie dość szybko schnie.
Producent sugeruje, że pędzel nada się także do konturowania. Sprawdziłam jedynie przy konturowaniu mokrymi produktami i dzięki swoim wymiarom pędzel i w tej kwestii zdał egzamin. Nie wyobrażam sobie natomiast stosować go z produktami sypkimi.
Całość wykonana jest bardzo porządnie, na metalowej skuwce znajduje się grawer Nanshy, włosie nie wypada ani się nie wygina ani podczas aplikacji ani w trakcie czy po myciu. Trzonek jest matowy co dodaje luksusowego wyglądu.
Produkty firmy Nansy w Polsce dostępne są na LadyMakeUp, HouseOfBeauty, Ekobieca oraz Puderek. Cena tego pędzelka to 39 zł.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



