Lista blogów » Różnotematycznie.

NAJZDROWSZE PRODUKTY SPOŻYWCZE - MÓJ TOP 5

Zobacz oryginał
Hej!

     Jeśli interesuje Was zdrowa kuchnia, z pewnością nie raz spotkaliście się z przepisami, przy których myśleliście: "ooo no to wygląda pysznie, ale co to w ogóle za składniki - strasznie wymyślne". Przynajmniej ja tak mam - wtedy albo rezygnuję z przyrządzenia potrawy albo przyrządzam, a brakujące składniki zastępuję czymś innym. To dobre rozwiązanie - ale zawsze później pozostaje taki niedosyt - jak by to mogło smakować w wersji oryginalnej? Wprowadzanie nowych smaków w kuchni jest równie ważne, jak wprowadzanie zmian w życiu. Nuda nie jest przecież wskazana. Zwłaszcza, że nowe dla nas produkty bardzo często wykazują właściwości prozdrowotne, zawierają witaminy i składniki mineralne, mogą działać zbawiennie na nasz układ pokarmowy czy krwionośny. Dziś przedstawię Wam 5 produktów, na które powinniście zwrócić uwagę, kiedy robicie zakupy spożywcze, a które niekoniecznie znacie. Niektóre posłużą jako zamienniki niezbyt zdrowych odpowiedników, inne - dodatek urozmaicający smak. Nazwy na pewno obiły Wam się o uszy - ale czy wiecie, co pozytywnego dla nas niosą?


IMG_8939.JPG


     Można ja spotkać także pod nazwą Quinoa albo "ryż peruwiański". Chociaż wyglądem przypomina kaszę, nie jest ani kaszą ani ryżem. Należy do tzw. pseudozbóż (tak, jak amarantus) - należy więc do roślin wysokoskrobiowych, ale nie do zbóż. Zawartość skrobi w owocach komosy ryżowej stanowi aż 48% jej ogólnej masy, ponadto zawiera ona dużo białka - do 18%. Quinoa jest więc świetną alternatywą dla wegetarian, których "posądza się" o zbyt małą ilość białka w diecie. Dostarcza organizmowi aminokwasów egzogennych, których sami nie jesteśmy w stanie syntezować. Ponadto nie zawiera glutenu, także osoby chore na celiakię oraz cierpiące na alergię na ten składnik spokojnie mogą ją spożywać. A jeśli jesteśmy już przy chorobach - to i cukrzycy będą zadowoleni - komosa ryżowa ma niski indeks glikemiczny (IG = 35), spowodowany zdecydowaną przewagą węglowodanów złożonych. To informacja także dla osób, które marzą o lepszej sylwetce. Spośród składników mineralnych możemy wyróżnić przede wszystkim magnez, mangan, wapń, fosfor, żelazo i miedź - i to w całkiem dużych ilościach. Jest bogata w witaminę E, która jest naturalnym przeciwutleniaczem, zatem może wykazywać działanie antynowotworowe, przeciwzapalne i przeciwalergiczne. A ze względu na dużą zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych (głównie oleinowego, linolowego i linolenowego, które obniżają poziom cholesterolu) spożywanie komosy przyczynia się do zmniejszenia ryzyka miażdżycy.

JAK PODAWAĆ KOMOSĘ? Może być wykorzystywana jako dodatek do potraw mięsnych i warzywnych - jako zamiennik ziemniaków, ryżu czy kaszy. Można ją podać jako śniadanie, na przykład z jogurtem i owocami, a także dodać do ciast i ciasteczek. Dobrze sprawdzi się jako składnik sałatek czy też dań kuchni śródziemnomorskiej. 


IMG_8933.JPG


      Nie wiem czy wspominałam - uwielbiam suszone owoce - żurawinę figi lub rodzynki mogłabym jeść cały czas, aż do znudzenia. Ostatnio zaopatrzyłam się w jagody goji, o których czytałam wiele dobrego - i chyba nic nie jest wyssane z palca :) owoc ten pochodzi z Himalajów (gdzie warunki do uprawy są idealne) i od pewnego czasu jest hitem wśród osób, które prowadzą zdrowy tryb życia i zdrowo się odżywiają. Są bowiem bogatym źródłem witamin z grupy B, witaminy C (poprawia odporność!) oraz składników mineralnych - żelaza, wapnia, cynku, selenu. Zawiera aż 18 rodzajów aminokwasów - w tym egzogennych. Obecne w jagodach goji flawonoidy i karotenoidy mają właściwości antyutleniające, co z kolei zapobiega tworzeniu się wolnych rodników - spowalniają się procesy starzenia, a ryzyko nowotworów maleje. Wśród kwasów tłuszczowych znajdziemy zaś linolowy i alfa-linolowy oraz sterole roślinne - czyli samo zdrowie i gwarancja zdrowego serca :) dzięki obecności powyższych składników jagody goji poprawiają pracę układu pokarmowego, wpływają dodatnio na procesy metaboliczne, a także poprawiają wygląd skóry. Same pozytywy!

JAK PODAWAĆ JAGODY GOJI? Będą idealne do sałatek, muesli, jako przekąska i dodatek do jogurtu naturalnego.



     Nazwa z pewnością jest Wam znana. Ksylitol to nic innego, jak naturalny słodzik, pozyskiwany z kory brzozowej i bukowej - określa się go jako "cukier brzozowy". Ksylitol fiński w smaku przypomina cukier biały, z resztą wyglądem także. Różni się jednak BARDZO pod względem właściwości zdrowotnych. Wykazuje działanie zasadotwórcze - a więc zapobiega zakwaszeniu organizmu, tak obecnie powszechnemu. Wiekszość produktów, jakie spożywamy, niestety działa kwasotwórczo - między innymi mięso i pieczywo - stąd ważne jest, aby w diecie było dużo warzyw i owoców mają działanie zasadotwórcze. Ksylitol podobnie, jak one, wspomaga gospodarkę kwasowo-zasadową. W przeciwieństwie do cukru białego nie wpływa negatywnie na stan zębów, nie przyczynia się do próchnicy. Stymuluje za to wydzielanie śliny, dzięki czemu ułatwia trawienie. Ponadto likwiduje nieprzyjemny zapach z ust i zmniejsza ryzyko parodontozy. Wykazuje działanie bakteriobójcze, wzmacnia odporność, zapobiegając tym samym różnym chorobom i infekcjom układu oddechowego. Jako, że organizm przetwarza ksylitol dużo wolniej, niż standarowy cukier, nie powoduje on tak gwałtownego wyrzutu insuliny - jest bezpieczniejszy dla cukrzyków. Dla osób, które się odchudzają istotny będzie fakt, że jest o 40% mniej kaloryczny, niż cukier biały! Potwierdzono także zwiększenie przyswajalności wapnia u osób spożywających ksylitol, zatem będzie on ważny w profilaktyce osteoporozy. 

DO CZEGO DODAWAĆ KSYLITOL?  Sprawa chyba jasna - jest uniwersalnym słodzikiem. Możemy dodawać go do pieczenia, gotowania, słodzenia herbaty czy kawy.


IMG_8946.JPG
IMG_8932.JPG



    Pochodzi z Ameryki Południowej, a znana w tamtych "rejonach" jest od wieeelu lat (już Aztekowie wykorzystywali ich prozdrowotne właściwości). U nas znana jest "nieco" krócej, a dostępna na rynku dopiero od kilku lat. Można powiedzieć, że mają naprawdę dużą, leczniczą moc. Po pierwsze: zawierają dużo białka. Po drugie: błonnik. Są jego całkiem dobrym źródłem - a jak wiadomo, błonnik potrzebny jest po to, aby nasz układ trawienny nie mścił się na nas za jedzenie fast food'ów, pomijanie posiłków i miganie się od warzyw :) zwiększa również tempo wydalania toksyn, powoduje uczucie sytości i poprawia wchłanianie pokarmu. W nasionach chia znajdziemy również kwasy tłuszczowe - ale te zdrowe - i to w dobrych proporcjach. Olej z szałwii hiszpańskiej zawiera 30% kwasów omega-3 i 40% omega-6. Powodują one obniżenie poziomu złego cholesterolu - zatem znowu: zmniejszają prawdopodobieństwo miażdżycy. Ważną informacją dla diabetyków jest fakt, że spowalniają wchłanianie cukrów i regulują ich poziom we krwi. Szałwia hiszpańska nie zawiera glutenu. Posiada za to witaminy z grupy B, witaminę E, która jest antyoksydantem, a także składniki mineralne - takie, jak: magnez, fosfor, cynk, wapń i żelazo. Powyższe cechy powodują, że spożywanie nasion chia poprawia prace układu nerwowego, pokarmowego, a także strukturę mięśni i kości.  

JAK PODAWAĆ NASIONA CHIA? Można je używać jako dodatek zagęszczający do sosów i zup, puddingów, a także tworzyć z ich użyciem odżywcze koktajle. Może być świetnym uzupełnieniem potraw z ziemniaków, sałatek, musli i warzyw. Natomiast zmielone nasiona posłużą jako składnik do produkcji... pieczywa domowego wypieku. 

    To produkt, który dba przede wszystkim o nasz układ pokarmowy, jest bowiem fantastycznym źródłem błonnika pokarmowego. O jego niektórych właściwościach pisałam wyżej - wiadomo, jak jest on ważny. Jednak poza oddziaływaniem na przewód pokarmowy pełni on jeszcze kilka istotnych ról. Pierwsza z nich to rola detoksykacyjna - pomaga organizmowi usuwać złogi, substancje zbędne i inne produkty przemiany materii. Używany jest on w profilaktyce raka jelita cienkiego (czyli wracamy do układu pokarmowego!), a także otyłości. Nie jest trawiony przez organizm ludzi - co nie znaczy, że jest niepotrzebny. Przydatny jest też dla osób odchudzających się - ponieważ zwiększa uczucie pełności w ustach i sytości - na dłuższy czas. Jeśli chodzi o choroby cywilizacyjne takie, jak miażdżyca czy cukrzyca - błonnik znacznie obniża prawdopodobieństwo zachorowania. Miażdżycy zapobiega poprzez obniżanie poziomu złego cholesterolu (LDL). Chroni nasze serce, zmniejsza ryzyko stanów zapalnych. Jednym słowem (albo dwoma): SAME PLUSY! 

JAK PODAWAĆ BŁONNIK POKARMOWY? Z jogurtem naturalnym, muesli, jako koktajl i z sałatkami. Można również zjeść łyżeczkę (najlepiej do 3 razy dziennie), popijając wodą. WŁAŚNIE! Przy stosowaniu błonnika picie dużej ilości wody jest BARDZO wskazane! I nie warto przesadzać z jego ilością - nadmiar może prowadzić do niestrawności.


IMG_8911.JPG
IMG_8915.JPG
IMG_8930.JPG


 Wszystkie produkty znajdziecie w sklepie
YMT 24
Natomiast kliknięcie w nagłówki przy każdym z nich przeniesie Was bezpośrednio do nich :)
Zachęcam do przejrzenia oferty - oprócz zdrowej żywności kupicie tam zioła, suplementy diety (naturalne), herbaty, kawy i przyprawy. Warto zadbać o swoje zdrowie! 
Znacie te produkty? Czy ktoś z Was próbował - albo przekonał się do nich po przeczytaniu tego posta?

Buziaki,
Kats. 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.