Lista blogów » Amour-15
NAJLEPSZY Z ROZŚWIETLACZY: MARY-LOU MANIZER OD THE BALM
Zobacz oryginał ndz., 17/01/2016 - 12:59Pamiętacie moją kosmetyczną chciejlistę na 2015 rok? Jednym z podpunktów był kultowy rozświetlacz Mary-Lou Manizer z The Balm. Zastanawiałam się pomiędzy paletą trzech rozświetlaczy, a pojedynczym egzemplarzem, ostatecznie wybrałam tą drugą opcję, bo Cindy i Betty nie do końca mi się podobały. Miałam w pierwszej kolejności wykorzystać swoje rozświetlacze, ale była promocja i sami wiecie :-) Zapraszam na recenzję ;)!
Moja opinia:
Opakowanie: kosmetyk przyszedł do mnie w kartoniku z takim samym obrazkiem jak na właściwym opakowaniu. Muszę Wam powiedzieć, że design kosmetyków theBalm bardzo mnie do siebie przekonuje. Podobają mi się te szalone rysunki! Mary prezentuje się pięknie na solidnym opakowaniu, które jest wraz z lusterkiem. Pierwsze wrażenie na ogromny plus. Kosmetyk cieszy oko ;)!
Konsystencja: jest to rozświetlacz prasowany. Jest to produkt suchy, ale jednocześnie bardzo aksamitny. Rozprowadza się po twarzy jak masełko. Inne rozświetlacze jakie mam są bardziej "zbite", ten zaś jest idealny.
Kolor: Mary-Lou to szampańskie złoto. Tworzy przepiękną taflę, idealnie odbija światło. Dostępne są też jej siostry - w odcieniach różowego złota oraz brązowego(według mnie to już połyskujący bronzer). Na twarzy wygląda bardzo zdrowo i świeżo.
Trwałość: Nałożona przeze mnie rano zostaje zmyta przeze mnie wieczorem. Trzyma się cały dzień, pod koniec zaczyna jej ubywać, ale cały czas wygląda dobrze. Nie znika całkowicie.
Wydajność: jestem prawie pewna, że kosmetyk wystarczy mi już do końca życia haha ;) A przynajmniej na kilka lat. Niewiele potrzeba aby zapewnić piękny efekt na skórze.
Pigmentacja: niesamowicie mocna. Kiedy użyłam jej pierwszy raz byłam w niezłym szoku! Mimo wszystko raczej nie da się z nią przesadzić. Nałożona pędzlem nie daje przerysowanego efektu.
Cena/dostępność: Mary ma dość dużą gramaturę, bo aż 8,5 grama. To dużo jak na kosmetyk, którego nakładamy niewiele, więc wystarczy Nam na bardzo długo. Kosmetyki theBalm są coraz lepiej dostępne, a ich cena waha się w okolicach 80 zł. Ja swoją sztukę kupiłam na promocji na Iperfumy.pl za 54 zł. Biorąc pod uwagę wydajność, jakość i efekt końcowy - dla mnie jest to cena do zniesienia.
Podsumowując: myślałam, że nie zauważę różnicy pomiędzy rozświetlaczem z theBalm, a tymi z niższej półki, jednak zdecydowanie Mary się wyróżnia. Nie mam już ochoty i potrzeby testowania innych produktów z tej półki kosmetycznej, bo znalazłam swój ideał. Skóra wygląda promieniście, zdrowo i przede wszystkim naturalnie. Światło jest pięknie odbite. Nie mam się do czego przyczepić ;-)! Polecam bardzo serdecznie.
Poznałyście już ten kultowy kosmetyk? Ja bardzo się cieszę, że mam Mary-Lou Manizer w swoich zbiorach!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



