By my side
Zobacz oryginał ndz., 15/12/2019 - 15:01
Nigdy nie piszcie posta oglądając jakiś film, który lubicie! Bo będzie to trwać w nieskończoność i skończy się skupieniem tylko na filmie, a radosna twórczość zdjęciowo - pisarska pójdzie w odstawkę. Nie mam racji?
Ja tym sposobem obejrzałam po raz kolejny "Crazy, stupid, love" a post zamiast rano (jak tradycja nakazuje) wrzucam dopiero teraz. Z drugiej strony, wiadomo, że Ryan Gosling w swojej wersji "ciacho" zawsze wygra z innymi, mniej ekscytującymi zajęciami :)
Cóż ja mam dziś na sobie?
Jeden z najświeższych nabytków, kozaki za kolano w wersji skarpetowej, czyli mocno dopasowane, idealne do wszelkiego rodzaju spódnic i sukienek. Kupiłam je całkowicie pod wpływem impulsu, ale mam szczupłe łydki i dopasowane, klasyczne kozaki do dla mnie marzenie ściętej głowy. We wszystkich wyglądam jak w kaloszach z odstającymi cholewkami, mało porywający widok. Te są mocno seksowne, ale mają w sobie to coś, poza tym lubię ubierać się kobieco.
Do nich gładka skórzana spódniczka i jako "grzeczna" przeciwwaga karmelowy golf z szerokimi rękawami. Plus torebka w wężowy print i kaszkiet.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



