My baby, she don't mind at all.
Zobacz oryginał pt., 10/08/2012 - 01:58Ostatnie wydarzenia uświadczyły mnie w przekonaniu, że najgorszym co może być jest ograniczenie się do jednego scenariusza, do jednej słusznej drogi. To prowadzi do sfrustrowania, zasiedzenia, w efekcie do nudy. Nie ma przepisu na życie, każde może zostać upieczone wedle uznania. Nie każda kobieta musi urodzić dziecko, nie każdy facet musi lubić piłkę nożną. To że tak się przyjęło nie znaczy wcale, że tak jest słusznie. Zazdrość przejawiamy agresją, dla zasady nie lubimy Biebera, w szafce pod zlewem zwykle mamy śmietnik, sukces innych dyskredytujemy. To, że Przeciętny Statystyczny posiada Przeciętne Statystyczne cechy nie oznacza wcale, że tak jest dobrze. Czasem warto zamknąć oczy, odsunąć gdzieś na bok wszelkie sugestie i zawalczyć o to, aby wypracować własne zdanie, indywidualne podejście. To, że pewna opinia zostanie wypowiedziana przez większą liczbę osób nie oznacza wcale, że stanie się ona prawdziwa. Tyle.
Obiecałam sobie, że moja kolejna stylizacja będzie bez czapki. Chyba mi nie wyszło ;P
Za bardzo je lubię ;)
czapka- neweracap.com
buty- goertz.de
spódniczka- H&M
pasek- New Yorker
koszulka- New Yorker
kolczyki- H&M






Napisała: Pati
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



